Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
64 posty 2280 komentarzy

Cudowne uratowanie ludności Warszawy od zupełnej zagłady1944

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nadal historyków i polityków sjonistycznego kabotynizmu obowiązuje poprawność zarzutów zbrodniczości dowódców powstania warszawskiego wyartykułowanych w liście gen Andersa do ppłk Dorotycz Malewicza ps "Hańcza"

 

 

Front sowecki na kierunku berlińskim decydującym o czasie trwania wojny zatrzymany został na pół roku w Warszawie mimo kolosalnej przewagi sowieckiej nad Niemcami nie z powodu powstania lecz w celu dania czasu aliantom ZSRR na opanowanie swych stref wpływów i ustanowienia w nich rządów zanim zrobią to miejscowi komuniści. Ddo Francji wszedł rząd z armią, we Włoszech komuniści nie zdołali opanować władzy , w Grecji Anglicy musieli walczyć z rządem komunistów a do Jugosławii wogóle nie odważyli się wkroczyć.
Jedynie istotne funkcje wunderwaffe mogły spełnić najnowsze czołgi niemieckie. Miały nieznaczną przewagę nad sowieckimi lecz z powodu liczebności i zaopatrzenia Niemcy przegrali wszystkie bitwy pancerne i mogli się wycofywać głównie dzięki ograniczaniu głębokości natarć według rozkazów Stalina mimo realnie małej ruchliwości wojsk niemieckich.
Na froncie zachodnim alianci powoli zamieniali armaty czogowe na mocniejsze i nawet ofensywa w Ardenach w 1945r miała szanse likwidacji wojsk alianckich we Francji lecz utknęła z powodu braku paliwa dla niemieckich czołgów.
Ssytuacja ludności Warszawy w 1944r była z wielu względów nieporównywalna z sytuacją Krakowa, Lublina,Poznania, Wrocławia itd. Hitler zapowiadał zagładę ludności Warsawy i przy braku powstania pod dowództwem AK i bez przywrócenia ludności praw konwencji Haskiej i Genewskiej możliwego jedynie w warunkach jego kapitulacji (prawa te zostały odebrane ludności Generalnej Guberni w 1939r specjalnym dekretem, co zrówmalo ludność także Warszawy z ludnością i jeńcami sowieckimi) zagłada wygłodzonej ludności Warszawy nie wymagała komór gazowych i masowych egzekucji. Wystarczyć mogły zarządzenia ewakuacji wygłodzonej i zdominowanej przez folksdojczówi funkcyjnych (jak ludność gett) ludności w czasie 20 stopniowych mrozów na pola pod Pruszkowem lub Sochaczewem pod dozorem Ukraińców lub "etnicznych Litwinów".
Przejawy buntu i oporu lub akcje AL lub sowieckich desantowców mogly być przez Niemców uznane za powstanie i uzasadnienie masowych egzekucji zaś dowództwo sowiecki nie zdecydowało by się na zajęcie Warszawy jako przyczułka frontowego ze względu na maskowanie swej przewagi.
Gen Anders swe zarzuty zbrodniczości, głupoty itp wobec dowódców powstania a szczególnie gen Bora Komorowskiego, któremu Rząd w Londynie i gen Sosnkowski przekazali funkcje i tytuł "Wodza Nacelnego celem zwiększenia politycznego znaczenia powstania zamieścił w liście do ppłk Dorotycz Malewicza ps "Hńcza",który na terenie angielskiej bazy we Włoszech dysponowal 12 milionami dolarów jakie Mikołajczyk i gen Tatar wymolestował u prez. USA Rosevelta na pomoc dla AK (występowali o 120 milionów lecz Rosevelt mimo, że to nie była jego sfera wpływów dał 12). Dolary i kosztowności ładowane były do specjalnych pasów dla cichociemnych lecących do kraju lecz do likwidacji AK i końca wojny zdołano przekazać tylko 4 miliony. Z obawy przed roszczeniami USA Rząd w Londynie i Wódz Naczelny gen Bór Komorowski rozkazali przekazać resztę dolarów "komitelowi Trzech" celem przekazania ich do rządu Bieruta i Mikołajczyka w Warszawie (co mogło wzmocnić pozcje Mikoajczyka). Gen Anders mimo to rozkazywł ppłk "Hańczy " przekazanie tych dolarów jego podwladnym służbom traktując teren Włoch jako swój pod każdym względem. Ppłk "Hańcza" przekazywał w tajemnicy przed Andersem dolary do dywizji gen Maczka a ostatni milion ukrył przed gen Andersem w katolickim zakonie na Morzu Śródziemnym.
Został oskarżony przez prokuraturę gen Andersa o zakazane przez niego kontakty z reżimem warszawskim i po aresztowaniu znaleziony jako samobójca . Likwidowany Rząd w Londynie powoał Komisję w celu zbadnia tej sprawy. Poprzednio w czasie przed ewakuacją Korpusu gen Andersa z Kazachstanu powołana była komisja w celu zbadania ochydnej niemal stalinowskiej zbrodni sądowej na kilkudziesięciu żołnierzach w tym nieletnim synie policjanta zamordowanego w zbrodni katyńskiej. Nad nieletnim dzieckiem zlitowało się NKWD. Skazani na śmierć za drobne przewinienia żołnierze Korpusu Andersa przeważnie znani z altruizmu, patriotyzmu i koleżeńskoci zabici zostali na drodze do kołchozu i pogrzebani pod koleinami. Komisja uznała to za efekt umiłowania dyscypliny i regulaminów przez gen Andersa oraz jego fascynacji osobowością prokuratora. Być może chodziło o pogłębienie większego niż dla gen Berlinga uzania Berii i Stalina dla gen Andersa jako "bratniej duszy" jakie zdobył gen Anders w więzieniu NKWD gdzie prawdopodobnie ceniono go za rozkaz wymordowania jeńców niemieckich opóźniających odwrót jego oddziłu dragonów carskich, za uznanie Piłsudskiego za dowodzenie oddziałami broniącymi rząd Witosa w czase faszystowskiego zamachu i za uniknięie sądu z oskrżenia o korupcyjne sprzedawanie koni wojskowych po smobójczej jakoby śmierci głownego świadka oskarżenia.
Norman Dawes raczej naiwnie traktuje argumenty przeciw dowódcom powstania zawarte w liście gen Andersa do ppłk "Hhańczy" lecz polscy historycy i politycy unikają ich interpretacji ze względu na kulty Piłsudskiego i Andersa oraz poprawność sjonistycznego kabotynizmu, który Anders podniósł nawet w swej książce "Bez ostatniego rozdziału" do rangi poskiej racji stanu i nakazu religi żydowskiej oraz chrześcjańskiej uzasadniając ochranianie zbiorowych dezercji kandydatów na nowohebrajczyków z jego Korpusu w Palestynie do żydowskich organizacji terrorystycznych, początkowo do walki z angielskimi kolonialistami (a po klęsce "blitzkriegu" gen Roomla wstąpili do armii angielskiej z powodu antysemityzmu polskiego).
Przechwycony przez gen Andersa milion dolarów danych przez Rosevelta dla AK wykorzystany został na utworzenie przedsiębiorstw przez jego zaufanych, które szybko splajtowały oraz na zakup nieruchomości we Francji, Hiszpanii i Paletynie (prawdopodobnie od Palestyczyków), które bardzo szybko drożały. Dochody z ich sprzedaży i być może z kompani wartowniczych a jakie zamieniono Korpus umożliwiały gen Andersowi działalność polonijną to znaczy finansowanie Kultury Giedroycia i gimnazjum polskiego lecz nie wystarczyły np. Na ochronę polskich dzieci ewakuowanych z Korpusem do Nowej Zelandii, które zostały rozdane luterańskim rodzinom.
Effektem poprawnościowej interpretacji powstania i jego okoliczności jest propagowanie jego "kultu" jedynie jako bezsensownego (barziej niż kampania apenińska i Monte Cassino) "cierpiętnictwa" słowa tego używał gen Anders zakazując opowiadania Anglikom historii prześladowań Polaków w ZSRR) a ostatnio kult powstania chociaż w zacnym towarzystwie odsieczy wiedeńskiej poniżony został "apelem smoleńskim" wymuszanym przez słupy prawniczego chajdamactwa psychofrenicznego pieniactwa prezessimusa z poparciem biernym pobermanowskiego judeoepiskopatu broniącego parafialnego Kościoła w nadziei na rechrystianizację Europy.

KOMENTARZE

  • W lepszym przypadku Pan nie zna historii
    a w gorszym:jest pan manipulatorem.
    Dla ustalenia tego czy mamy do czynienia z pierwszą czy drugą ewentualnością proszę o odpowiedź na kilka prostych pytań.Odpowiedzi w zasadzie składają się z jednego słowa więc nie sprawi to kłopotu.
    Pytania dotyczą zdania:
    //Ddo Francji wszedł rząd z armią, we Włoszech komuniści nie zdołali opanować władzy , w Grecji Anglicy musieli walczyć z rządem komunistów a do Jugosławii wogóle nie odważyli się wkroczyć.//

    Pytanie:
    1.Jakiej orientacji politycznej była grecka partyzantka wydatnie wspierana przez Cerkiew ?
    2.Kto,kiedy i wbrew komu zadecydował że Francja wogóle znalazła się w gronie "zwycięzców" ?
    3.Kto wyzwolił Jugosławię?
    4.Co było istotą sporu Stalin-Tito?
  • Autor
    "Współczesnych" Niemców nie można obwiniać o zbrodnie ich przodków...

    Fakt

    https://pbs.twimg.com/media/DohD0K9W4AARhat.jpg
  • @Husky 17:51:11
    Hamburg rok 2050:
    Policja znajduje bezdomnego , po identyfikacji danych z odcisku palca jeden policjant mówi do drugiego:
    Popatrz Abdul, jakie dziwne nazwisko, Szmidt
  • @ikulalibal 16:21:57
    "Jakiej orientacji politycznej była grecka partyzantka wydatnie wspierana przez Cerkiew ?"

    Komunistycznej. Nie byli wspierani przez Cerkiew. Cerkiew zresztą nie miała żadnych dywizji.
  • @Pedant 21:00:07
    Po pierwsze primo pytania były do autora czyli właściciela bloga

    // Nie byli wspierani przez Cerkiew//

    a po drugie primo nie mówmy sobie takich rzeczy
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Damaskin_(arcybiskup_Aten)

    https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D0%B0%D0%BD%D1%82%D0%B5%D0%BB%D0%B5%D0%B8%D0%BC%D0%BE%D0%BD_(%D0%9A%D0%B0%D1%80%D0%B0%D0%BD%D0%B8%D0%BA%D0%BE%D0%BB%D0%B0%D1%81)

    http://www.apostoliki-diakonia.gr/gr_main/catehism/theologia_zoi/images/metopo.jpg
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/el/0/07/%CE%9A%CE%B1%CF%81%CF%85%CF%83%CF%84%CE%AF%CE%B1%CF%82_%CE%9A%CE%BF%CF%81%CE%AF%CE%BD%CE%B8%CE%BF%CF%85_%CE%B1%CE%BB%CE%B2%CE%B1%CE%BD%CE%B9%CE%BA%CF%8C_%CE%BC%CE%AD%CF%84%CF%89%CF%80%CE%BF.jpg
  • @ikulalibal 21:31:53
    / Nie byli wspierani przez Cerkiew// "a po drugie primo nie mówmy sobie takich rzeczy"

    To że cerkiew ratowała Zydów i sprzeciwiała się okupacji niemieckiej ni oznacza, że wspierali partyzantkę. Komuniści prześladowali grecką cerkiew.
  • @Pedant 21:53:08
    "Będąc regentem Grecji, Damaskin zdawał sobie sprawę ze skali represji wymierzonych przez kolejne wspierane przez Brytyjczyków rządy w uczestników lewicowego ruchu oporu w okresie II wojny światowej (partyzantów ELAS). Kierowane do niego protesty w tej sprawie nie odnosiły jednak skutków[11]. W czasie greckiej wojny domowej nawoływał walczące strony do pokoju"

    Cerkiew nawoływała do obrony podstawowych wartości bez stosowania przemocy czy zajmowania stron.
  • @Pedant 21:53:08
    Ktoś poza tobą twierdzi że "prześladowali" ? nie prześladowali.Grecki ruch lewicowy miał bardziej j charakter ludowy niż stricte komunistyczny a już zwłaszcza marksistowski.Z tej to też przyczyny (jak również socjologicznej) ortodoksyjnemu klerowi bliżej było do zbuntowanych mas niż do kolaboracyjnego faszystowskiego rządu.
    Sprzeciwili się okupacji niemieckiej w drugiej kolejności że tak powiem.W pierwszej "sprzeciwili się" greckiemu kolaboracyjnemu rządowi.
    //W 1941, gdy arcybiskup Chryzant odmówił zaprzysiężenia kolaboracyjnego rządu Grecji, został pozbawiony urzędu, zaś jego miejsce zajął Damaskin[4]. //

    A według ciebie czego trzeba aby uznać że "popierała" ? może prostego testu:ilu duchownych kościoła rzymsko-katolickiego przeszło do zbrojnego podziemia zaraz po tym kiedy za otwarty opór wobec okupacyjnych władz zostali usunięci z urzędu?
    W Grecji było to częste dlatego nie jest żadną przesadą stwierdzenie że "popierała".
  • @ikulalibal 22:27:01
    "W Grecji było to częste dlatego nie jest żadną przesadą stwierdzenie że "popierała"."

    Grecka cerkiew kierowała się religią a nie polityką. Zresztą cerkwie mają inną strukturę i oddolną. Nie mają odpowiednika Państwa Kościelnego. Duchowieństwo ma rodziny i jest związane bliżej z wiernymi niż z biskupem, "Cerkiew" dla nich to najpierw wierni a potem hierarchia.
  • @Pedant 22:36:25
    Spójrz Pedancie;już prawie jedenasta a ja ciągle nie wiem czy nasz miły gospodarz telewidzacy nie zna historii czy może usiłuje manipulować.
    Ale wróćmy do Greków.Pamiętasz co się działo kiedy znany grecki "lewicowiec " nijaki Mikis Theodorakis nazwał Izrael "korzeniem zła" ?
    Pamiętasz? tacy to "komuniści" ci greccy lewicowcy.
    http://news.bbc.co.uk/2/hi/entertainment/3266891.stm
  • @ikulalibal 22:50:04
    "Pamiętasz co się działo kiedy znany grecki "lewicowiec " nijaki Mikis Theodorakis nazwał Izrael "korzeniem zła" ?"

    Nie pamietam. Co chcę powiedzieć, to że prawosławie stara się być apolityczne i oddawać cesarzowi co cesarskie.

    Co oczywiście nie znaczy, że prawosławni nie mogą angażować się w politykę, ale czynią to na własny rachunek. Zwykle im bardziej są praktykujący, tym bardziej oglądają się na życie monastyczne niż na sprawowanie władzy.

    Analogią jest z protestantami i żydami. Wiara jest oddzielona od polityki. Poza Kościołem Angielskim. Rabini i pastorzy rzadko są politykami.
  • @Pedant 23:02:08
    // prawosławie stara się być apolityczne i oddawać cesarzowi co cesarskie.//

    Czy "polityczność" utożsamiasz z "władzą" czy pozycjonujesz to pojęcie jakoś inaczej ? Czy znana z prawosławnej teologii idea "symfonii"
    https://en.wikipedia.org/wiki/Symphonia_(theology) ma według ciebie charakter na tyle uniwersalny że sprawdza się w rozmaitych ustrojach ?
  • @ikulalibal 23:20:38
    Czy znana z prawosławnej teologii idea "symfonii"
    https://en.wikipedia.org/wiki/Symphonia_(theology) ma według ciebie charakter na tyle uniwersalny że sprawdza się w rozmaitych ustrojach ?

    Tak, sprawdza się. Religia powinna być jak matematyka, bezpartyjna i apolityczna. Inaczej nie może słuzyć Prawdzie.

    W Kościele wszyscy, niezależnie od politycznej afiliacji powinni czuć się w domu. Kościół ma prowadzić ludzi do Boga i do zgody.
  • @ikulalibal 16:21:57 Pytania raczej do formy niż treści opisywanej historii
    Podobnie można uważać, że Polska znalazła się w gronie zwycięzców gdyż późniejszy gen Kuropieska dowodził polską kompanią honorową na paradzie zwycięstwa w Moskwie. mimo, że z 27 polskich generałów tylko 4 w tym Anders i Sosnkowski otrzymali alianckie emerytury a gen Maczek podarł i wyrzucił do morza kartkę z napisanymi dla aliantów uwagami, których mu nie dali okazji wygłosić zanim został robotnikiem fizycznym.
    W Grecji Anglicy musieli walczyć nie tylko z partyzantką komunistyczną (którą w Jugosławii zbroili nieporównywalnie lepiej niż AK ale także walczyć i później popierać pucz pułłkowników w armii demokratycznego komunistycznego rządu greckiego.
    Grecja podobnie jak Polska odzyskały niepodległość zgodnie z postanowieniami Traktatu Wersalskiego i tym Traktatem zobowiazane były do przestrzegania ustawy o ochronie mniejszości. Nie wiem jak w Grecji ale w Polsce głównie dzięki Piłsudskiemu interpretowano tą ustawę jako obowiązek opłcania uboju rytualnego. Dopiero po śmierci Piłsudskiego w 1936r część posłów piłsudczykowskich zagłosowała za ograniczeniem tych dopłat jak się okazało o 16 milionów ówczesnych zł. i ih zupełnym zniesieniem w 1940r. Przy okazji powołano Komisję, która stwierdziła według stanu z 1932r, że bezpośrednie dopłaty jako pensje szojchetów (rzezacy,transportowcy i sprzedawcy koszernego)razem z dopłatami dla gmin wynosiły w 1932r ponad 28 milionów złł. a straty budżetu z powodu utraty wartości skór zwierząt zabijanych rytualnie (skóry cięto na zabijanych by lepiej wypływała krew) wynosiły w 19323r 11 milionów zł. Po wejściu w życie ustawy o ograniczeniu dopłat do uboju rytualnego w 1936r okazało się, że 150 tysięcy rodzin talmudycznych (czyli około pół miliona talmudystów) utraciło jedyne źródło dochodu i utrzymania. Można więc szaciwać, że państwo polskie po I wojni karmilo około miliona talmudystów a mimo to znaczną część populacji zydowskiej stanowili luftmensze czyli żyjący powietrzem.
    Trudno się więc dziwić, że zarówno grupa niemieckich homoseksualistów trzymających władzę w Rejchu Hitlera jak Stlin ze swoimi słupami z otoczenia rozumiejącymi zależność ZSRR od sjonistycnego lewactwa zachodniego mieli lak dużo żalu do Polaków zupełnie zagubionych w swych kultach i poprawnościach narodowej retoryki (dopiero ostatnio wyidealizowanych przez Prezessimusa nawet w systemie priorytetowości pasożytniczej motywacji w selekcji i dyscyplinowaniu kadr sądownictwa i glajszlachtowaniu politycznej historii z wykorzystaniemnadbudowy judeokatolickiej).
  • @telewidzacy 11:59:55
    No prosze! powiadają że cechą cywilizacji chrześcijańskiej jest dążenie do prawdy uniwersalnej a cechą jakiejś innej,takiej że nie daj nam boże ,jest tworzenie prawdy w zależności od sytuacji.Całkowicie wpisujesz się w realia tej drugiej cywilizacji (choć paradoksalnie na syjonizm nosem kręcisz)
    Oczywiście mogę ci wytknąć rażące błędy w rodzaju:
    //Grecja podobnie jak Polska odzyskały niepodległość zgodnie z postanowieniami Traktatu Wersalskiego //

    wołając głosem wielkim:przeżegnaj się krzyżem świętym albowiem Grecja uzyskała niepodległość owszem na konferencji ale londyńskiej w 1830 r !
    Oczywiście nie zrobię tego choć sprawę niepodległości Grecji "wykorzystam" przeciw tobie

    cytat z wiki // Ostatecznie, dzięki poparciu Francji, Wielkiej Brytanii i Rosji Grecja uzyskała niepodległość w roku 1830. Każdy z krajów pomagających Grecji miał w tym swój cel. Anglia chciała mieć lepszy dostęp do swoich ziem w Afryce i lepszy dostęp do południowej części Europy. Ponadto interwencja brytyjska była okazją do osłabienia Egiptu, którego sułtan brał udział w wojnie przeciw Grecji od 1825 roku. Nadmierny wzrost potęgi Egiptu mógłby zagrozić brytyjskim posiadłościom w Indiach. Rosji chodziło również o osłabienie Turcji, którą mocarstwa europejskie – Wielka Brytania i Francja – uważały za przeciwwagę dla Rosji na Bałkanach. //

    owszem przydługi ale konieczny.Albowiem osobom naiwnym lub tak jak ty etycznie rozchwianym,dowodnie pokazuje że w poważnych tarciach geopolitycznych czynniki takiej jak:systemy ustrojów politycznych,religia,kulturowa przynalezność itp,odgrywają taką rolę jak przeszłoroczny śnieg.
    Tak więc proszę sobie mocno zapamiętać że w tamtym konflikcie (1944-1945) najmniej chodziło o to kto jest lewicowy kto prawicowy zły lub dobry.Liczyło się (liczy i liczyć będzie) kto szybciej, sprawniej ,skuteczniej i z większym dla siebie pożytkiem zajmie zalewy,cieśniny,przyczółki,port itd.

    PS
    nie odpowiedziałeś na moje pytania.A przecież były tak skonstruowane aby już sama odpowiedź na nie coś co zasugerowała i uświadomiła.
    aha,i jeszcze jedno
    //Podobnie można uważać, że Polska znalazła się w gronie zwycięzców//

    Nie chodzi o to kogo można traktować uważać i postrzegać chodzi o to kto był w znaczeniu dosłownym a także politycznym.A Francuzi byli.Nieoczekiwania dla całego świata byl,moje pytanie dotyczyło powodu.
    .Wilhelm Keitel na widok francuskiego generała w delegacji odbierającej niemiecką kapitulację ironicznie zapytał:co? z nimi też przegraliśmy?
  • Chorwaccy katoliccy Ustaša i ich zbrodnie (INKWIZYCJA) na Serbach - Chorwacja'41-45: Katolickie Eldorado Zbrodni.
    https://www.google.com/search?biw=1366&bih=683&tbm=isch&sa=1&ei=y-u2W8HHIou7jwTtibqIDg&q=ustasze+tortury&oq=ustasze+&gs_l=img.1.0.0i30l3j0i24l3.28450.29785..33371...0.0..0.53.364.8......0....1..gws-wiz-img.V-3hZZHhjPk


    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5b/NDH_-_salute.jpg/287px-NDH_-_salute.jpg
    Marko Došen (z lewej, oddaje Nazistowski salut) i Arcybiskup Alojzije Stepinac (z prawej)


    Franciszkańska hańba


    http://www.racjonalista.pl/kk.php/img/strony/ustasz10.jpg
    Chorwaccy mnisi — pamiątkowe zdjęcie z ustaszą


    http://www.racjonalista.pl/kk.php/img/strony/ustasz5.jpg
    "ojciec święty" Miroslav Filipović. Z lewej w przyodziewku franciszkańskiego mnicha, z prawej — komendanta obozu w Jasenovacu


    http://www.racjonalista.pl/kk.php/img/strony/ustasz7.jpg

    http://www.racjonalista.pl/kk.php/img/strony/ustasz8.jpg
    Dzieci serbskie uratowane z obozu ustaszów


    http://www.racjonalista.pl/kk.php/img/strony/ustasz7a.jpg
    W obozie w Jasenovicu i Stara Gradiska zginęło ok. 8.000 dzieci



    Jeszcze bardziej szokujący w tym wszystkim jest udział kleru w masakrach, w czym największą gorliwość wykazali bracia św. Franciszka, którzy często wręcz odgrywali w tym czołowe role - zabijali, podpalali domy, łupili wioski na czele ustaszowskich band. ! ! ! ! ! ! ! ! !


    Mnisi chorwaccy zajmowali się konwersjami na katolicyzm.


    Sami przy tym dopuszczali się wielu zbrodni, np. Šimić Vjeckoslav z Knin, został gubernatorem, własnymi rękoma wymordował wielu prawosławnych, 21 maja 1941 r. na pytanie włoskiego dowódcy o jego politykę, odparł: "W jak najkrótszym czasie uśmiercić wszystkich Serbów".


    Sidoniie Solo z Nasice deportował całe wioski prawosławne, opat Gunlic, G. Castimir, zarządził masakrę setek prawosławnych w Glinie.


    Wielu franciszkanów chodziło z bronią i ochotnie uczestniczyło w rzeziach, dając czasami dowody niebywałej radości z tego tytułu.

    Tak np. o. Božidara Bralow, protektora lotnej dywizji „Crna Leggija" (Czarny Legion), który nie rozstawał się ze swoim pistoletem maszynowym, oskarżano, iż w Alispin-Most, po masakrze 180 Serbów tańczył triumfalnie przy ich ciałach (!).

    Ksiądz Dionis Jurićev powiedział wówczas: "Nie jest już grzechem zabicie siedmioletniego dziecka, jeśli naruszy ono rozporządzenia ustaszów.


    ! ! ! !

    Chociaż noszę szaty kapłańskie, często przychodzi mi chwytać za karabin maszynowy".


    Dragutin Kamber z Towarzystwa Jezusowego był szefem policji w Doboj w Bośni, odpowiedzialnym za wiele morderstw na prawosławnych.

    W masakrze 559 Serbów w Prebilovcach i Surmancach w Hercegowinie brali udział księża Ilija Tomaą i Marko Hovko.


    http://www.racjonalista.pl/kk.php/img/strony/upriest.jpg
    Wielebny Bralow wygłasza płomienną mowę przy ustaszowskiej obstawie (12 lipca 1942)


    We wrześniu 1941 r. włoski reporter widział franciszkanina poganiającego ustaszów krucyfiksem.

    Falconi, zajmujący się tą sprawą pisał: "Bo prawie nie sposób wyobrazić sobie ekspedycję karną straszliwej kadry ustaszów bez księdza, w szczególności bez franciszkanina, który im przewodzi i podbechtuje ich".

    Doszło nawet do tego, iż franciszkanin, Miroslav Filipović objął kierownictwo największego i najbardziej znanego obozu koncentracyjnego ustaszów w Jasenovacu (znanego ze ścinania głów więźniom), w czym pomagali mu bracia Brkljanić, Matković, Matijević, Brekalo, Celina, Lipovac i in. W obozie tym zginęło ok. 80-120 tys. osób, w tym wiele dzieci.


    Ta czarna plama w dziejach zakonu franciszkańskiego jest z pewnością jedną z najgorszych, o ile nie najgorszą, w całej ich historii. We wrześniu 1941 r. prezes włoskiego Towarzystwa Geograficznego, Corrado Zoli, pisał w artykule „Ptaszki z Graciae", nawiązującym do Słowika z Asyżu: "Ów pierwszy franciszkanin z Asyżu nazywał ptaszki swoimi braciszkami i siostrzyczkami, tymczasem ci jego uczniowie i duchowi potomkowie, żyjący w NDH, zionąc nienawiścią zabijają niewinnych ludzi, swych braci w Ojcu Niebieskim, mających ten sam język, tę samą krew, ten sam kraj rodzinny… mordują ich, grzebią ich żywcem, zabitych wrzucają do rzek, do morza lub do przepaści..."

    Wobec powyższego co najmniej dwuznaczne było memorandum Stepinaca z maja 1943 r. , które przedłożył Kurii, podkreślając zasługi ustaszów w nawracaniu na katolicyzm, dziękował również klerowi, "a zwłaszcza franciszkanom"


    To w klasztorach franciszkańskich po wojnie ukrywali się ustaszowscy ludobójcy. Zbrodnie te kryli od samego początku.

    30 sierpnia 1941 r. nuncjusz papieski we Włoszech msr F. Borgongini Duca pisał do Watykanu o rozmowie jaką odbył nieco wcześniej z chorwackim attaché kulturalnym Chorwacji i dwoma franciszkanami. Franciszkanie chwalili się, że 'nawrócono' już na katolicyzm 100 tys. Serbów; kiedy nuncjusz zgłosił wątpliwości odnośnie sposobu jakim tego dokonano, attaché kłamliwie przekonywał, że odbyło się to pokojowo, wspierany "kiwającymi głowami zakonników".


    Wobec tego postępowania oburzenie wyraził kardynał Eugene Tisserant, mówiąc 6 marca 1942 r. ambasadorowi Rusinovicowi: "Wiem na pewno, że to franciszkanie, jak na przykład ojciec Simić z Knina, uczestniczyli w atakach na ludność prawosławną w celu zniszczenia prawosławia.


    W ten sam sposób zlikwidowaliście prawosławie w Banja Luce.


    Wiem o odrażających wyczynach franciszkanów w Bośni i Hercegowinie i to mnie bardzo boli.


    Tak nie godzi się postępować wykształconym, kulturalnym, cywilizowanym ludziom, a cóż dopiero duchownym".

    Podczas kolejnego spotkania z Rusinovicem stosunki zaogniły się jeszcze bardziej, gdyż kardynał "powiedział, że ma więcej sympatii dla Serbów niż dla Chorwatów".


    Jednakże „Ojciec Święty" miał do ustaszów znacznie więcej dobrych słów. "Traktował przywódców i przedstawicieli reżimu Pavelicia z niezmienną życzliwością. ! ! ! ! ! ! ! !


    Liczba audiencji, których udzielił Chorwatom, jest znacząca.

    W lipcu 1941 roku przyjął stuosobową delegację chorwackich policjantów z szefem policji zagrzebskiej na czele.

    6 lutego 1942 roku spotkał się z delegacją ustaszowskiej młodzieży, przebywającej w Rzymie.

    W grudniu tego samego roku powitał kolejną ich grupę" (Cornwell).


    O Paveliciu mówił w 1943 r. "nasz poglawnik"i wyrażał "rozczarowanie, że na przekór wszystkiemu nikt nie chce uznać, kto jest jedynym, rzeczywistym, głównym wrogiem Europy.

    Że nie podjęto żadnej prawdziwej, wspólnej zbrojnej krucjaty przeciwko bolszewizmowi"

    http://www.racjonalista.pl/kk.php/img/strony/ustasz13.jpg
    Również siostrzyczki nie mogły sobie odmówić zdjęcia


    Protesty

    14 sierpnia 1941 r. przewodniczący Związku Społeczności Izraelickiej we włoskim Alatrii posłał do Watykanu opis zbrodni dokonywanych na Żydach i prosił aby Stolica Apostolska podjęła jakąś interwencję w obronie ofiar u rządów włoskiego i chorwackiego. Nie wiadomo nawet czy dostał odpowiedź na ten list. W memorandum Światowego Kongresu Żydów z 17 marca 1942 r., zwracano się z prośbą do Stolicy Apostolskiej o wpłynięcie na los Żydów, zwłaszcza na Słowacji, Węgrzech i Chorwacji, ukazując dokładnie ich katastrofalną sytuację. Treści tego listu nie włączono do jedenastotomowej dokumentacji dotyczącej Kościoła w okresie drugiej wojny światowej, wydanej po wojnie przez Watykan.

    13 listopada 1941 r. przywódcy muzułmanów wydali w Zagrzebiu protest przeciwko "zabijaniu księży i czołowych osobistości bez wyroku i sądu, i przeciw masowemu rozstrzeliwaniu często całkiem niewinnych ludzi, kobiet i dzieci". „Namiestnik Chrystusa" tymczasem ciągle milczał… A jakiż „interes" mogli mieć muzułmanie w tym proteście? Przeciwnie, nie mieli go wcale i mogli milczeć, gdyż ustasze tolerowali muzułmanów w swoim państwie! Ale są granice, kiedy ludzka moralność sama się odzywa i mówi: nie. Nie trzeba żadnych religii, aby potępić coś takiego, żadnych interesów politycznych, ani sympatii. Potrzeba tylko jednego: człowieczeństwa.


    Były jugosłowiański minister Veceslav Vilder 16 lutego 1942 roku w udzielonym w Londynie wywiadzie radiowym powiedział: "I teraz w otoczeniu Stepinaca popełnia się straszliwe zbrodnie. Bratnia krew leje się strumieniami. Prawosławnych zmusza się do przyjmowania wiary katolickiej i arcybiskup Stepinac nie nawołuje do oporu. Czytamy natomiast o tym, że bierze on udział w paradach faszystów chorwackich i hitlerowców. Co gorsza, biskup Zagrzebia, Salis-Sewis, nie zawahał się wprost pochwalić Pavelicia, kiedy wygłaszał orędzie noworoczne, zaś arcybiskup Sarajewa, Sarić, ułożył 24 grudnia 1941 roku dłuższą odę na cześć Pavelicia". Po stronie katolickiej rozlegały się czasami głosy protestu. Były chorwacki minister, dr Provislav Grizogno, napisał w liście do arcybiskupa Stepinaca, że Kościół katolicki nie wykazał się ani chrześcijańskim, ani nawet ludzkim współczuciem dla ofiar tego nielegalnego reżimu, „który dopuszcza się straszliwych zbrodni na serbskich wyznawcach prawosławia"


    http://www.racjonalista.pl/kk.php/img/strony/ustasz3.jpg
    Arcybiskup Sarajewa, Dr Saric, z uniesioną ręką woła: „Heil Hitler" wraz z grupą ustaszów i nazistów na lotnisku w Butmir, 1943. Saric był ustaszowskim agitatorem od roku 1934.



    Bilans reżimu

    W efekcie rządów faszystowskich w wyniku masowej zagłady zginęło 487 tys. prawosławnych Serbów (na 2,2 mln), 27 tys. Cyganów, 30 tys. Żydów (na 45 tys.) [ 4 ]. Ten klerykalny reżim jest najlepszym dowodem na to, że heretycy przestali płonąć tylko i wyłącznie dlatego, że państwo odmówiło swej dalszej pomocy. Jednak przy odpowiedniej gorliwości władzy państwowej — wróciło średniowiecze. I jeśli kler hamował się trochę i wykazywał pewną powściągliwość, to tylko dlatego, że patrzyły na nich coraz bardziej przerażone oczy świata.

    Wiadomo też, że Watykan brał udział w pomocy dla ustaszów, ewakuujących się do Ameryki Południowej w ucieczce przed aliantami (centrum w Rzymie dla ustaszów było kolegium San Girolamo delli Illirici finansowane przez Watykan, tam otrzymywali fałszywe paszporty i nazwiska oraz trasy ucieczki)



    Serbski odwet

    Terror ustaszów był z pewnością jednym z istotnych czynników, które złożyły się na to, że Jugosławia obok Polski zasłynęła największym partyzanckim oporem antyfaszystowskim. Wobec nacjonalistycznego okrucieństwa i nietolerancji Jugosławia tym łatwiej przechyliła się na stronę komunistyczną. W 1942 r. z inicjatywy komunistów powstała Antyfaszystowska Rada Wyzwolenia Narodowego Jugosławii (AVNOJ), przypisująca sobie funkcje najwyższego organu ustawodawczego i wykonawczego; w rok później AVNOJ powołała Narodowy Komitet Wyzwolenia Jugosławii (NKOJ). W partyzanckich walkach dominowały wojska Josipa Broz „Tito". Jego partyzanci walczyli przeciwko okupantom oraz posiłkującym ich ustaszom (jak i przeciwko wiernym królowi Piotrowi II czetnikom). Po wojnie Tito utrwalił ustrój komunistyczny, łagodząc niesnaski narodowe w Jugosławii. Przeciwstawił się również uzależnieniu Jugosławii od ZSRR, w 1948 popadł w konflikt ze Stalinem, w wyniku czego ukształtowała się narodowa wersja komunizmu (titoizm), która charakteryzowała się samorządnością (przeciwstawianą centralizmowi obozu sowieckiego), niezaangażowaniem w polityce zagranicznej oraz suwerennością tamtejszej partii komunistycznej.

    Wobec roli Kościoła w ustaszowskiej NDH, nie mógł on liczyć na pobłażliwość władz, taką jak choćby w Polsce (pomimo, że Tito był bardziej niezależny od Stalina). Nie mogli już liczyć na powrót przedwojennej Jugosławii, gdzie stosunki układały się pomyślnie dla katolicyzmu, nie mogli liczyć na Serbię taką jak w przededniu pierwszej wojny światowej — dającej wspaniałomyślnie dla religii mniejszościowej korzystny konkordat. To wszystko przekreślili w latach 1941-45.

    Teraz zarządzono likwidację katolickich szkół i organizacji, a także większości klasztorów. Zgnieciono prasę katolicką, zniesiono naukę religii. Utracili wiele kościołów i miejsc kultu, do 1946 aresztowano około połowy duchowieństwa, które poddano represjom. Stracono ok. 13% kleru, w tym 139 synów św. Franciszka.

    Teraz dopiero się podniósł lament! Kler dostrzegł niedolę ludzką! Ściślej: swoich ludzi. "Straty wyrażają się łącznie liczbą 501 ofiar… Jest to liczba, jakiej od wieków nie znała historia państw południowo-wschodnich" — alarmował już 20 września 1945 r. tamtejszy episkopat.

    Tak oto zakończyła się mrzonka o „katolickim Eldorado", „Państwie Bożym" i „przyczółku ewangelizacji" na Bałkanach — obopólnym mordem i spiralą prześladowań. Wobec różnych powiewów ideologicznych jedno więc było stałe: ludzkie cierpienie i nienawiść.


    Arcybiskup Stepinac, który przez cztery lata masakr współpracował z ustaszami, został 13 października 1946 r. skazany na 16 lat więzienia i dodatkowe 5 na utratę honorowych praw obywatelskich za popieranie ustaszowskiego ludobójstwa i udział w spisku antypaństwowym. Wyszedł na wolność po 5 latach. Został następnie mianowany przez papieża kardynałem. Jednak historię piszą zwycięzcy… Jan Paweł II, papież-antykomunista, w dwudziestolecie swego pontyfikatu wyświęcił kardynała-faszystę Alojzije Stepinaca, uczynił zeń chorwackiego patriotę i męczennika komunistycznego dyktatu. Kościół zatroszczył się o ty, by wybielić wizerunek Stepinaca. W Encyklopedii PWN możemy dziś przeczytać, że "protestował jednak przeciwko prowadzonej przez ustaszy polityce eksterminacji Serbów, Żydów i Cyganów oraz organizował pomoc dla prześladowanych". Jednak "nawet jeśli się uzna, iż nie można mu zarzucić tolerowania morderczej nienawiści rasowej, to jego dzielona z chorwackim episkopatem pogarda dla swobód religijnych równała się współuczestnictwu w przemocy" (Cornwell)

    Cały ten ustaszowsko-katolicki „incydent" jest dziś skrupulatnie wymazywany z pamięci. Wielka katolicka „Historia Kościoła", składająca się z pięciu tomów i kilku tysięcy stron, pisząc o niezwykle szczegółowych sprawach, w tym o sytuacji Kościoła w Ekwadorze, Kolumbii, Peru, Wenezueli, tudzież Boliwii, nie poświęca Chorwacji ani słówka, jakby Kościół chorwacki nie istniał w XX w. Półgębkiem tylko wspomniano na str. 418 T.5. i to przy okazji omawiania niełatwej sytuacji Kościoła w powojennych czasach: "...w Jugosławii, gdzie były powody, by zarzucać Kościołowi, że jest częściowo związany z pogrobowcami dawnych reżimów lub że skompromitował się w czasie wojny, popierając siły antydemokratyczne"

    Racja — Kościół się skompromitował, lepiej więc o tym całkowicie zmilczeć...



    Bibliografia:
    Cornwell John — Papież Hitlera. Tajemnicza historia Piusa XII; Da Capo, Warszawa 2000
    Deschner Karlheinz — I znowu zapiał kur. Krytyczna historia Kościoła; Uraeus, Gdynia 1996, T.2
    Deschner Karlheinz — Polityka papieska w XX wieku; Uraeus, Gdynia 1997, T.2
    Falconi Carlo — The Silence of Pius XII; Faber & Faber, London 1970
    Manhattan Avro — The Vatican's Holocaust, Ozark Books, 1986
    Włodarczyk Tadeusz — Konkordaty; PWN, Warszawa 1986, wydanie II, T.1


    Przypisy:

    [ 4 ] Inne źródła podają wyższe liczby ofiar, Multimedialna Encyklopedia Powszechna PWN 2000 podaje łączną liczbę ofiar w wysokości 800 tys.



    http://www.racjonalista.pl/kk.php/img/strony/ustasz11.jpg
    Jan Paweł II klęczy przed mauzoleum Stepinaca w Chorwacji

    http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,1868


    .
  • Chrześcijańskie wartości – ludobójstwo i hipokryzja --- Katoliccy ustasze
    .


    USTACHA CROATA Y LA IGLESIA CATÓLICA

    https://www.bing.com/images/search?q=USTACHA+CROATA+Y+LA+IGLESIA+CAT%c3%93LICA&FORM=HDRSC2

    http://opolczykpl.files.wordpress.com/2013/05/ss3.jpg

    http://opolczykpl.files.wordpress.com/2013/05/ss41.jpg



    Ludobójstwo dokonane przez ultrakatolickich Chorwatów w latach 1941- 45 miało dwa oblicza. Z jednej strony miało ono podłoże etniczne. Dotyczy to wymordowanych (dane szacunkowe) 80 tys. Bośniaków, 60 tys. Żydów, 50 tys. Czarnogórców, 30 tys. Słoweńców i 20 tys. Cyganów. Wymordowanie 20 tys. Chorwatów było zbrodnią na własnych obywatelach broniących prawdopodobnie mordowanych z innych grup etnicznych i religijnych. Natomiast wymordowanie 500 – 550 tys. Serbów miało podłoże głównie religijne. Skąd to wiemy? Otóż w wielu przypadkach Serbom dawano możliwość konwersji na katolicyzm i takich wymuszonych groźbą zamordowania “konwertytów” nie mordowano. Choć nadal byli oni Serbami. Tak więc Serbów mordowano głównie dlatego, że byli prawosławnymi, a nie że byli Serbami. Zresztą enuncjacje chorwackich katolików potwierdzają ten wniosek.
    Zamieszczam w tym miejscu cały artykuł z Portalu Jogina. Uważam go za niezwykle istotny i obiektywnie napisany.

    .


    ***

    .
    Mroczne dzieje katolicyzmu – Ustasze, bałkańscy krzyżowcy Piusa XII

    .

    Bałkany. Obszar Europy od niepamiętnych czasów targany wojnami, najazdami potężnych sąsiadów, powstaniami przeciwko obcej władzy, czystkami etnicznymi. Tygiel wielu narodów, wielu kultur, wielu religii egzystujących obok siebie, układający się w krainy i państwa o burzliwej, ale jednocześnie bardzo bogatej przeszłości. To Grecja i jej wspaniała starożytna kultura, Bułgaria, Serbia, Macedonia…

    Przez kilkaset lat Bałkany znajdowały się w objęciach Imperium Otomańskiego. Dopiero XIX wiek odmienił ich obraz. Wskutek osłabienia Turcji po licznych wojnach zwłaszcza tych stoczonych z Rosją, na mapie ponownie pojawiły się najpierw Grecja, później Bułgaria i Serbia. Powstała Rumunia (często zaliczana do państw bałkańskich pomimo tego, iż nie leży na geograficznym obszarze Bałkan) z połączenia Hospodarstw Wołoskiego i Mołdawskiego.



    Narody, które wcześniej wielokrotnie powstawały przeciwko Turkom teraz zaczęły toczyć wzajemne spory zakończone krwawymi rozrachunkami na początku XX wieku podczas wojen bałkańskich. Potem przyszła I Wojna Światowa. Klęskę w tej wielkiej konfrontacji poniosło Imperium Otomańskie, przestała istnieć Monarchia Austro-Węgierska.

    Na ich zgliszczach narodziło się państwo południowych Słowian, Jugosławia (do przewrotu w 1929 r. nosząca nazwę Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców – SHS) stworzona z części na pozór zupełnie do siebie nie pasujących. Bo cóż mogła mieć z sobą wspólnego prawosławna Serbia znajdująca się setki lat pod tureckim panowaniem z katolicką Chorwacją pozostającą przez kilkaset lat w unii z Węgrami, ze Słowenią stanowiącą od wieków integralną część Austrii czy też Bośnią-Hercegowiną zamieszkałą głównie przez muzułmanów? Tych narodów nie łączyła na pewno wspólna pamięć historyczna, kultura czy religia…Tym trudniejszy i wymagający wielkiej wytrwałości był ten wielki projekt, który ostatecznie udało się jednak zrealizować.

    Powstanie Jugosławii było właśnie wynikiem wytrwałego dążenia wielu polityków, głównie serbskich i chorwackich do stworzenia na Bałkanach silnego państwa słowiańskiego skupiającego społeczeństwa etnicznie spokrewnione. W zamyśle, Jugosławia miała być silnym partnerem dla okolicznych krajów – Austrii, Węgier, Włoch, Grecji, słowiańskiej Bułgarii przez połączenie w jednym państwie narodów, które samodzielnie byłyby za słabe żeby w razie potrzeby móc przeciwstawić się swoim sąsiadom.

    Jugosławia ogłoszona królestwem w 1921 r. po koronacji Aleksandra I Karadziordziewicza nie okazała się państwem stabilnym, dochodziło w niej do konfliktów na tle etnicznym i politycznym. Miały miejsce liczne spory między przedstawicielami różnych narodowości, w 1928 r. doszło nawet do bezprecedensowego wydarzenia – przywódcy Chorwackiej Partii Chłopskiej zostali zastrzeleni w parlamencie (skupsztinie) przez czarnogórskiego posła.

    Panowanie króla Aleksandra I Karadziordziewicza nie było długie. Zginął zastrzelony w 1934 r. w Marsylii w trakcie oficjalnej wizyty we Francji, w zamachu zorganizowanym przez ustaszy a przeprowadzonym przez członka tzw. Wewnętrznej Macedońskiej Organizacji Rewolucyjnej (VMRO). Zamachowcowi nie powiodła się próba ucieczki, został schwytany i zlinczowany przez tłum. Ofiarą zamachu padła jeszcze jedna osoba - poniósł śmierć minister spraw zagranicznych Francji Louis Barthou omyłkowo zastrzelony przez francuskiego policjanta.

    Za zamordowaniem króla Jugosławii stali Ustasze… A na ich czele Ante Pavelić.

    Ustasze (Ustaše – Hrvatski Revolucionarni Pokret czyli Powstańcy – Chorwacka Organizacja Rewolucyjna), nacjonalistyczna organizacja chorwacka o charakterze terrorystycznym została założona w 1929 r. we Włoszech przez Ante Pavelicia, prywatnie adwokata z Zagrzebia. Data jej powstania zbiegła się z rozwiązaniem jugosłowiańskiego parlamentu, zmianą nazwy państwa (z SHS na Jugosławię) i wprowadzeniem ”królewskiej dyktatury” bezpośrednio po dramatycznej wydarzeniach z 1928 r. (wspomniane zabójstwo posłów chorwackich w skupsztinie). Celem ustaszy było uzyskanie przez Chorwację niepodległości a stosowanymi metodami prowadzącymi do tego celu miały być głównie działania terrorystyczne. W latach trzydziestych organizacja dokonała na terenie Jugosławii wielu aktów terroru w tym zabójstw działaczy administracji państwowej i zamachów bombowych na instytucje publiczne. Latem 1932 r. kilkuset ustaszy próbowało nawet wzniecić powstanie anty-jugosłowiańskie w chorwackiej prowincji Lika a w 1933 r. nastąpiła pierwsza, nieudana próba zamachu na króla.

    Ruch Ustaszy cieszył się poparciem innych państw, zwłaszcza Węgier admirała Horthy’ego i Włoch Mussoliniego, któremu Pavelić obiecał oddać Dalmację w zamian za pomoc w uzyskaniu przez Chorwację niepodległości. Podobnie Węgry, po ewentualnym rozpadzie Jugosławii liczyły na konkretne nabytki terytorialne.

    Stopniowo, pod wpływem sukcesów reżimów faszystowskiego we Włoszech i nazistowskiego w Niemczech ruch uległ znacznej radykalizacji. Do ideologii zdefiniowanej przez XIX-wiecznego polityka Ante Starcevicia oraz zamordowanego w 1931 r. historyka Milana Sufflaya i zogniskowanej wokół idei ”Wielkiej Chorwacji” obejmującej m.in. krainy zamieszkałe przez Serbów, Słoweńców i Bośniaków i identyfikującej Chorwację jako przedmurze zachodniego chrześcijaństwa, Ante Pavelić dodał elementy wybitnie rasistowskie, antysemickie, anty-prawosławne i skrajnie katolickie. Ustasze poprzez przyjęcie teorii lansowanej przez księdza Krunoslava Draganovicia (postać ta pojawia się w moim wcześniejszym artykule: http://interia360.pl/artykul/biuro-paszportowe-watykan,51571) o masowym nawracaniu na prawosławie w XVI i XVII wieku mieszkańców ziem wchodzących w skład domniemanej ”Wielkiej Chorwacji” usprawiedliwiali swoje późniejsze haniebne wyczyny w stosunku do Serbów.

    6 kwietnia 1941 r. wojska III Rzeszy Niemieckiej, Węgier, Bułgarii i Włoch najechały na Jugosławię. 17 kwietnia Jugosławia kapituluje… Zostaje rozbita i podzielona… Niemcy okupują część Serbii i Słowenię… W okrojonej Serbii tworzą marionetkowy rząd… Bułgarii przypada Macedonia, Wojwodina Węgrom a Czarnogóra i Dalmacja Włochom… Kosowo zostaje włączone do zależnej wówczas od Włochów Albanii…

    Pod włoskim i niemieckim protektoratem na ziemiach obecnej Chorwacji (bez Dalmacji oddanej Włochom), Bośni-Hercegowiny i małej części Serbii zostaje wyodrębnione Niepodległe Państwo Chorwackie (NDH).

    Tylko około połowa ludzi mieszkających na terenach przyznanych NDH była etnicznymi, katolickimi Chorwatami. Resztę ludności stanowili głownie prawosławni Serbowie. Zgodnie z założeniami Ante Pavelicia, wszyscy mieszkańcy Niepodległego Państwa Chorwackiego nie będący wyznawcami religii rzymsko-katolickiej mieli stać się na drodze konwersji katolikami. W przypadku nie wyrażenia na nią zgody, alternatywą miała być tylko śmierć.

    Aby zalegalizować powstanie tego, jak się później okazało efemerycznego państwa pomyślano nawet o proklamowaniu koronowanego władcy. Tron został zaproponowany, po uzgodnionej decyzji Benito Mussoliniego Ante Pavelica i króla Włoch Wiktora-Emanuela III kuzynowi tego ostatniego – księciu Aimonowi Sabaudzkiemu, hrabiemu Aosta mającemu panować jako Tomisław II. Król, przerażony zbrodniami ustaszy ani razu nie pojawił się w Chorwacji a jego władza okazała się zupełnie iluzoryczna. Abdykował w 1943 r. po wycofaniu się Włochów z Bałkanów.

    Faktycznym władcą w ówczesnej Chorwacji został Ante Pavelić, który przyjął tytuł poglavnika (naczelnik). Już 18 maja 1941 r., Pavelić skazany dwukrotnie na karę śmierci za działalność terrorystyczną (wyroki wydane zaocznie przez sąd francuski i jugosłowiański) został wraz z innymi ustaszami przyjęty w Watykanie na uroczystej audiencji u papieża Piusa XII i w jej trakcie pobłogosławiony.

    INTERLUDIUM:

    “Naród chorwacki musi pozbyć się wszystkich obcych elementów, które go osłabiały, a tymi elementami są Serbowie i Żydzi”. Minister spraw zagranicznych NDH Mladen Lorković, 27 lipca 1941 r.

    “Część Serbów wybijemy, część wygnamy a resztę, która musi przyjąć religię katolicką włączymy do narodu chorwackiego. Wszystkie nasze poczynania wynikają z wierności wobec religii i Kościoła Katolickiego”. Minister Edukacji NDH Mile Budak

    “Chorwaci i Serbowie to są dwa różne światy. Biegun południowy i biegun północny, nigdy nie będą mogli żyć w jednym państwie chyba, że dzięki cudowi bożemu. Schizma wschodnia jest największym przekleństwem Europy, jeszcze większym niż protestantyzm. Nie ma w niej prawdy, moralności, zasad, sprawiedliwości i uczciwości”. Arcybiskup Alojzy Stepinać, nota z dnia 28 marca 1941 r.

    “Nie jest już grzechem zabicie siedmioletniego dziecka jeżeli naruszy ono rozporządzenia ustaszy. Chociaż noszę szaty kapłańskie, często przychodzi mi chwytać za karabin maszynowy”. Katolicki duchowny Dionis Juricev

    “W jak najkrótszym czasie uśmiercić Serbów. To jest nasz program”. Ojciec franciszkanin i gubernator cywilny Simić

    “Nie sposób wyobrazić sobie ekspedycji karnej ustaszy bez udziału księdza najczęściej franciszkanina, który im przewodzi i ich podjudza”. Carlo Falconi ”The Silence of Pius XII”

    “Bóg, który kieruje losem narodów i rządzi sercami królów obdarował nas Ante Paveliciem i wezwał przywódcę naszych przyjaciół i sojuszników, Adolfa Hitlera by użył swoich zwycięskich wojsk, rozproszył naszych ciemiężycieli i umożliwił nam utworzenie Niezależnego Państwa Chorwackiego. Chwała niech będzie Bogu! Okażmy wdzięczność Adolfowi Hitlerowi i bezgraniczną wierność naszemu wodzowi – Ante Pavelicovi”. Katolicka gazeta ”Nova Hrvatska”, 14 kwietnia 1941 r.

    “We wszystkich biurach, sklepach, restauracjach, tramwajach i autobusach w Zagrzebiu wisiały tabliczki: ”Serbom, Żydom, Cyganom, psom wstęp wzbroniony!” Edmond Paris ”Genocide in Satellite Croatia, 1941-1945”

    “Każdy Serb, który odmówi przejścia na katolicyzm, powinien być skazany na śmierć”. Ksiądz Dioniz Jurij, osobisty spowiednik Ante Pavelicia

    “Zakonnice i księża prowadzili lekcje musztry wojskowej dla dzieci i uczyli je faszystowskiego salutowania przed portretami Pavelicia, Hitlera i Mussoliniego. Doktryna katolicka stała się przedmiotem obowiązkowym we wszystkich szkołach a jej zasady musiały być też przestrzegane we wszystkich instytucjach publicznych”. David Crowe ”A History of Gypsies of Eastern Europe and Russia”

    “Prawosławnego duchownego i byłego posła, Branko Dobrosavljevicia zmuszono do odmówienia modlitwy za zmarłych podczas gdy na jego oczach ćwiartowano mu syna. Następnie popa poddano torturom. Żołnierze wyrwali mu włosy z głowy i brody, wyłupili oczy po czym żywcem obdarli ze skóry”. John Cornwell ”Papież Hitlera. Tajemnicza historia Piusa XII”

    KONIEC INTERLUDIUM

    Reżim ustaszy ściśle współpracował z hierarchami Kościoła Katolickiego a ważnym ogniwem w tej współpracy był arcybiskup Zagrzebia Alojzy Stepinać. Z jego rozkazu kler katolicki musiał uroczyście obchodzić rocznicę proklamowania NDH (10 kwietnia) i urodziny poglavnika (13 kwietnia) a on sam został odznaczony przez Pavelicia najwyższym odznaczeniem, “Orderem Zvonimira” przyznanym za ”demaskowanie zdrajców w kraju i za granicą”. Arcybiskup w swoim liście pasterskim z 28 kwietnia 1941 r. nawiązującym do powstania NDH napisał m.in. ”…łatwo jednak dostrzec w tym dziele rękę Boga”.

    Były minister jugosłowiański Veceslav Vilder powiedział 16 lutego 1942 r. w wywiadzie radiowym udzielonym w Londynie: ”Teraz w otoczeniu Stepanicia popełnia się straszliwe zbrodnie. Bratnia krew leje się strumieniami. Prawosławnych zmusza się do przyjmowania wiary katolickiej a arcybiskup Stepinać biernie się temu przygląda. Czytamy natomiast w chorwackiej prasie, że bierze udział w paradach faszystów chorwackich i niemieckich a arcybiskup Sarajewa Sarić, 24 grudnia 1941 r. nawet ułożył odę na cześć Pavelicia”.

    Dla Kościoła Katolickiego to co zaczęło się dziać na terenach byłej Jugosławii było pod każdym względem korzystne. Z jednej strony poprzez przymusowe konwersje prawosławnych (za które zresztą musieli najczęściej płacić) pozyskiwano nowych wiernych a z drugiej strony na jego własność przechodziły olbrzymie bogactwa pochodzące z przejmowanych lub burzonych cerkwi i klasztorów prawosławnych jak i od pomordowanych osób. No i wreszcie miało szansę się spełnić odwieczne marzenie papieży o katolickim bałkańskim królestwie.

    Na samym początku istnienia Niepodległego Państwa Chorwackiego, jeszcze przed otrzymaniem przez Pavelicia błogosławieństwa od papieża, w kwietniu 1941 r. zostają przez ustaszy uchwalone i ogłoszone jako powszechnie obowiązujące tzw. ”ustawy rasowe”. W pierwszej z nich z 17 kwietnia 1941 r. zapisano: ”przewiduje się karę śmierci dla każdego kto naruszy w jakikolwiek sposób honor lub interesy życiowe narodu chorwackiego”. Tego typu zapis, bardzo ogólny i nieprecyzyjny w swojej treści umożliwiał w praktyce zabicie każdej osoby. 30 kwietnia ukazały się kolejne ustawy dotyczące przynależności do rasy chorwackiej, precyzujące ochronę krwi aryjskiej jak również honoru narodu chorwackiego. Według tych ustaw Serbowie nie mogli poruszać się nocą, korzystać z chodników, rezydować w lepszych dzielnicach i centrach miast, zawierać małżeństw z katolikami oraz podobnie jak Żydzi musieli nosić specjalne naszywki (P jak prawosławny). Wszyscy ci, którzy nie stosowali się do powyższych przepisów lub stawali w obronie Serbów mieli być zabijani. Powstają ”Narodowe Specjalne Trybunały” zajmujące się wysiedlaniem Serbów i Żydów oraz przekazywaniem ich majątków Chorwatom lub Kościołowi Katolickiemu. Wysiedlani są najczęściej oskarżani o zdradę i w większości rozstrzeliwani. Ustasze powołali również dodatkowe ”Sądy Nadzwyczajne” w liczbie 34, których zadaniem było błyskawiczne wydawanie wyroków śmierci.

    Przystąpiono do systematycznego wyburzania cerkwi, zwłaszcza na terenach z przewagą ludności prawosławnej. Tylko w prowincjach Lika, Kordun i Banija zniszczono ich ponad 170. Tam gdzie przeważała ludność katolicka były zazwyczaj przerabiane na kościoły katolickie lub zamieniane na rzeźnie, stajnie lub magazyny. Mordowani byli przy tym księża prawosławni nierzadko w wyjątkowo okrutny sposób.

    81-letni biskup Platov z Banja Luki został przez swoich oprawców podkuty i zmuszony do chodzenia z przybitymi do stóp podkowami aż do utraty przytomności . Następnie wykłuto mu oczy, obcięto nos, uszy i rozpalono na nim ognisko… W Zagrzebiu, miejscu rezydowania legata papieskiego Marcone i arcybiskupa Stepanicia, ustasze tak długo torturowali prawosławnego metropolitę Dositeja aż postradał zmysły…

    Ale dla katolickich ustaszy to było za mało. 2 czerwca 1941 r. minister sprawiedliwości NDH Milovan Zanić oświadczył: ”To państwo, nasza ojczyzna, przeznaczone jest tylko dla Chorwatów i dla nikogo więcej. Nie ma takich środków i nie ma takich metod, po które nie sięgniemy żeby nasz kraj uczynić naprawdę naszym, żeby oczyścić go ze wszystkich prawosławnych Serbów”. Potwierdzenie przygotowań do dalszych czystek etnicznych nie mogło zabrzmieć inaczej.

    Zaczęto wywozić Serbów do powstających obozów koncentracyjnych i systematycznie ich mordować. Czystki oprócz prawosławnych Serbów objęły też przedstawicieli innych narodowości w tym Żydów, Cyganów i Chorwatów nie przestrzegających ”ustaw rasowych”. Powstały obozy koncentracyjne w wielu miejscowościach (Stara Gradiska, Kraje, Djakovo, Gradina…) i cieszący się wyjątkowo ponurą sławą, w Jasenovacu (najbardziej ”produktywny” po obozach w Auschwitz i Treblince, najwięcej pomordowanych w stosunku do czasu funkcjonowania). Tylko w okresie grudzień 1941 r. – luty 1942 r. zamordowano w nim ok. 40 tysięcy Serbów. Ze względu na problemy z zaprowadzeniem żywych ofiar do krematoriów (nie było w nim komór gazowych), ustasze postanowili najpierw je zabijać. Dokonywali tego w wyjątkowo okrutny sposób, ćwiartując ofiary piłami, siekierami i nożami rzeźnickimi, podrzynając gardła. Używano również specjalnych młotów, po którego kilku uderzeniach ofiara padała martwa. W powszechnym użyciu były stosowane zwłaszcza do mordowania kobiet i dzieci żelazne pręty, produkowane specjalnie w jednej z istniejących wówczas fabryk. Znane są również przypadki zabijania ofiar skórzanymi batami…

    Komendantem obozu koncentracyjnego w Jasenovacu przez kilka miesięcy w 1942 r. był franciszkanin Miroslav Filipović-Majstorović zwany bratem szatanem. Zasłynął już wcześniej (7 lutego 1942 r.) podczas pacyfikacji serbskich wsi Drakulici, Sargovać i Motike podrzynając gardła kobietom i dzieciom. Zamordowano wówczas prawie 3000 Serbów w tym 500 dzieci. Po wojnie został powieszony w Jugosławii w habicie franciszkanina, w którym zazwyczaj paradował w Jasenovacu i mordował swoje ofiary. Razem z nim, obozem zarządzali trzej inni franciszkanie: Zvonko Brekalo, Zvonko Lipovać i Josef Culina. W Jasenovacu, 28 sierpnia 1942 r. przeprowadzono zawody – kto poderżnie najwięcej gardeł. Zwyciężył Peter Brzica podrzynając specjalnym nożem gardła 1360 ofiarom.

    Ustasze utworzyli również obozy koncentracyjne dla dzieci (Loborgrad, Jablanac, Mlake, Sisak, Brocice…). W obozach tych zamordowano tysiące dzieci.
    (…)

    Serbowie nie ginęli tylko w obozach koncentracyjnych. Byli też zabijani w swoich miastach, wsiach i domach… Już w kwietniu 1941 r. wyruszyły ekspedycje ustaszy.

    Serbów mordowano na różne sposoby, wieszano, ćwiartowano, ścinano kosami, zakłuwano widłami, zakopywano żywcem, miażdżono młotami, palono żywcem w cegielnianych piecach, obcinano uszy i nosy, wykłuwano oczy…Ukrzyżowano byłego posła jugosłowiańskiego Lukę Avramovicia wraz z synem. W Mostarze setki mężczyzn związano drutem kolczastym, zastrzelono po czym wrzucono do rzeki. Podobnie w miejscowościach Otoka i Brcka. 28 kwietnia 1941 r. w okręgu Bjelovar zmuszono ok. 250 kobiet i mężczyzn do wykopania dołu, po czym związano ich i zakopano żywcem. W miejscowości Otocac również zmuszono ok. 300 Serbów do wykopania dołu po czym porąbano ich siekierami i zakopano. Podpalono wiele cerkwi z zamkniętymi w środku ludźmi. W miejscowościach Vlasenika i Kladany wbijano dzieci na pale. W cerkwi w Glinie w Bośni przez osiem kolejnych dni mordowano ludzi, tylko oprawcy się zmieniali bo byli zbyt zmęczeni zabijaniem. Podobnych, wyjątkowo drastycznych mordów było bardzo dużo…

    Zazwyczaj w tych ekspedycjach karnych brali czynny udział księża katoliccy, zwłaszcza franciszkanie. Ojciec Tugomire Soldo, Bozidar Bralov, Casimir Hermann, Augustino Cievola, Nikola Pilogrvić,, Dragutin Kamber, Ilja Tomas, Marko Hovko, Branimir Zupantić, Josip Vukelić, Hinko Pilić, Justin Medić i dziesiątki innych…

    Dla ustaszy dokonywane rzezie były powodem do radości. Chełpili się swoimi morderczymi wyczynami. Na zachowanych zdjęciach widać jak pozują z odrąbanymi głowami Serbów, uśmiechnięci obcinają im piłami głowy, paradują ulicami Zagrzebia z głowami ofiar zatkniętymi na kije… Zabijano ludzi dla chwały i odznaczeń. Komendant ustaszy z Vojnić depeszował w 1942 r. do Zagrzebia: ”Dzisiejsze polowanie udane. Łącznie 500 sztuk”.

    Kiedy Ante Pavelić wraz ze swoja świtą został przyjęty 26 czerwca 1941 r. przez arcybiskupa Stepanicia usłyszał od niego: ”Świadczę panu swoją czołobitność i obiecuję oddaną i wierną współpracę dla jak najbardziej promiennej przyszłości naszej ojczyzny”. Przez niewiele ponad dwa miesiące czyli od utworzenia Niepodległego Państwa Chorwackiego do momentu powyższej audiencji, zamordowano trzech prawosławnych biskupów, kilkuset prawosławnych mnichów i około 80 tys. Serbów.

    Stepanić w maju 1943 r., mając pełną wiedzę o dokonaniach ustaszy przedłożył kurii specjalne memorandum, w którym podkreślał zasługi ustaszy dla krzewienia wiary katolickiej i nawracania schizmatyków, dziękował chorwackiemu duchowieństwu a zwłaszcza franciszkanom i potwierdzał swoją wolę uczynienia z Chorwacji prawdziwie katolickiego kraju. W 1944 r. został wydany żołnierski modlitewnik z prośbami do Boga o łaskę dla reżimu ustaszy z zezwoleniem na druk od arcybiskupa. W tym samym roku Stepanić został odznaczony przez Pavelicia orderem “Wielkiego Krzyża z Gwiazdą”. Już w obliczu klęski NDH w 1945 r. arcybiskup ogłosił manifest na rzecz Wielkiej Chorwacji jednocześnie oferując swój pałac jako ewentualnie schronienie dla dygnitarzy rządowych.

    Papież Pius XII był regularnie informowany o tym co się dzieje w NDH. Raporty przekazywał mu legat papieski Ramiro Marcone, który miał pełną wiedzę o wyczynach ustaszy uczestnicząc we wszystkich oficjalnych katolickich uroczystościach państwowych i mając stały kontakt z Ante Pavelicem i arcybiskupem Stepaniciem. Na tychże uroczystościach pozdrawiał ustaszy faszystowskim przywitaniem mówiąc: ”Bądźcie wierni Stolicy Apostolskiej, która od stuleci przeciwstawia się wschodnim barbarzyńcom” czyli w tym przypadku prawosławnym Serbom. Bezpośrednie raporty były też przekazywane papieżowi przez Stepanicia. Zawierały m.in. informacje o postępach w ”ewangelizacji” Serbów.

    Na pewno do papieża dotarły dwie interwencje dot. kwestii chorwackich. Pierwsza z nich, francuskiego kardynała Tisseranta została przekazana w 1942 r. chorwackiemu ambasadorowi przy Watykanie: ”Wiadomo mi, że franciszkanie zachowywali się wobec Serbów w sposób karygodny. Ludzie wykształceni i cywilizowani nie powinni dopuszczać się takich haniebnych czynów a księża jeszcze mniej”. Wypowiedź ta świadczy m.in o tym, że wysocy watykańscy urzędnicy doskonale wiedzieli o tym co się dzieje na terenie NDH. Druga, w formie listu została wysłana również w 1942 r. do papieża Piusa XII przez byłego ministra Królestwa Jugosławii, Prvislava Grizogono: ”Dlaczego kieruję ten list do Waszej Świątobliwości? Otóż dlatego, że nasz Kościół Katolicki uczestniczył w tych wszystkich bezprecedensowych zbrodniach gorszych nawet niż pogańskie. Czynił to na dwa sposoby: po pierwsze wielka liczba księży, zakonników i młodzieży skupionej w organizacjach katolickich brała w nich udział; po drugie – i budzi to jeszcze większe wzburzenie, wielu duchownych zostało dowódcami obozów koncentracyjnych i dowódcami ustaszowskich band. Na ich rozkazy lub za ich przyzwoleniem poddaje się okrutnym torturom i organizuje masakry tysięcy ludzi. Żadne z tych okropieństw nie mogłoby się przydarzyć bez przyzwolenia ze strony biskupów, a gdyby wyjątkowo takie zdarzenie miało miejsce jego sprawcy powinni stanąć przed sądem i być wydaleni ze stanu kapłańskiego. Ponieważ jak dotąd nikt nie stanął przed sądem oznacza to, że biskupi udzielają swego przyzwolenia na te nieludzkie praktyki a przynajmniej im się nie sprzeciwiają”.

    Zbrodnie popełniane przez ustaszy wzbudziły przerażenie wielu najwyższych włoskich dowódców stacjonujących na Bałkanach. Świadczy o tym m.in. rozkaz wydany podległym jednostkom przez generała Mario Roattę, dowódcę II Armii Włoskiej o konieczności interweniowania w obronie mordowanych Serbów. Zdumieni byli też Niemcy. Wynika to z licznych raportów np. generała Edmunda von Horstenau czy generała Alexandra Lohra krytykujących masową eksterminację Serbów, niepojetą jak się okazało nawet dla hitlerowskich generałów.

    W maju 1943 r. Ante Pavelić został ponownie przyjęty przez papieża, ale aby uniknąć krytyki ze strony przedstawicieli państw alianckich jako osoba prywatna. I też tym razem został zapewniony o pełnej papieskiej przychylności. A 5 września 1943 r. w gazecie ”Hrvatski Narod” ukazała się informacja, że papież przyjął na audiencji 110 chorwackich policjantów przebywających na szkoleniu we Włoszech i każdemu dał na pożegnanie upominek oraz pobłogosławił.

    Po zakończeniu wojny i przejęciu w Jugosławii władzy przez Josipa Broz Titę wielu oprawców zostało straconych. Wielu innych, w tym Ante Pavelić dzięki pomocy Kościoła Katolickiego uciekło pod zmienioną tożsamością w bezpieczne miejsca, głównie do Ameryki Południowej.

    Arcybiskup Stepanić w 1946 r. został skazany wyrokiem sądu jugosłowiańskiego na 16 lat więzienia. Po jego osadzeniu, papież Pius XII ekskomunikował wszystkich, którzy przyczynili się do jego skazania. Jednocześnie podniosła się głośna kampania, głównie w mediach katolickich za uwolnieniem Stepanicia. Ostatecznie, w 1951 r. arcybiskup opuścił więzienie zamienione na zakaz opuszczania parafii w Krasiciu a rok później otrzymał od papieża tytuł kardynała. W 1998 r. Stepanić został ogłoszony męczennikiem i beatyfikowany przez papieża Jana Pawła II.

    Bardzo trudno ocenić jaki jest bilans ofiar Niepodległego Państwa Chorwackiego i rządów ustaszy. Najnowsze badania z końca lat 80-tych XX wieku Vladimira Serjavicia i Bogoljuba Kocovicia (Gubici stanovnistva Jugoslavije u drugom svjetskom ratu czyli Straty ludności w Jugosławii podczas II Wojny Światowej) podają, że w latach 1941-1945 zostało przez nich zamordowanych ok. 550 tys. Serbów, 80 tys. Bośniaków, 60 tys. Żydów, 50 tys. Czarnogórców, 30 tys. Słoweńców, 20 tys. Chorwatów i 20 tys. Cyganów. W sumie 810 tys. osób.

    W przeliczeniu na liczbę ludności ówczesnego państwa chorwackiego i liczbę ofiar był to najkrwawszy reżim w dziejach świata…

    .

    Kościół Katolicki musi uporać się ze swoją ponurą historią, prawdy nie można przemilczać ani też podejmować prób jej kneblowania. Nauka o człowieku nijak sią ma do praktyki kościoła – po owocach ich poznacie.
    Ostrzeżenie przed fałszywymi apostołami
    Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach. – Ewangelia Św. Mateusza Mt 7,15-20


    Na koniec jeszcze garść moich uwag odnośnie powyższego tekstu.

    Usunąłem z niego wypowiedź prezydenta Izraela Shimona Peresa odnośnie chorwackich obozów koncentracyjnych i stosowanego w nich sadyzmu. Nie uważam za stosowne zamieszczenie tej wypowiedzi w tekście o wojennym ludobójstwie z uwagi na to, że w tym samym czasie żydowskie NKWD w sadystyczny sposób eksterminowało masowo Rosjan, Polaków, Tatarów krymskich, Czeczenów i przedstawicieli innych narodów.

    Nie cierpię czytania tekstów jak ten powyższy – choć jest to konieczne, aby znać historię. Gdy czytam o takich rzeziach robi mi się po prostu niedobrze. Nie jestem w stanie pogodzić się z tym, że ludzi można doprowadzić do takiego stanu zdziczenia i zwyrodnialstwa. Przeraża mnie zwłaszcza to, że Chorwaci są Słowianami. To kult narodu połączony z fanatyzmem religijnym uczynił pewną część Chorwatów zbrodniczą i zwyrodniałą dziczą. I to w XX wieku. A nie w czasach prehistorycznych czy w średniowieczu – i dlatego trzeba o tym pisać.

    Główny zbrodniarz chorwacki, Ante Pavelić, po wojnie ukrywał się m.in. w Castel Gandolfo (letnia rezydencja papieska). Choć Pius XII wiedział o ogromie zbrodnii, jakie na Paveliću ciążyły. Pomocy w ukrywaniu się udzielał mu też Giovanni Montini – późniejszy Paweł VI.

    Jeszcze bardziej haniebne – i to w wykonaniu “naszego” santo subito, herszta Watykanu, JP nr 2 było beatyfikowanie Alojzija Stepinaca, który był przynajmniej moralnie współodpowiedzialny za to koszmarne ludobójstwo. Był on wszak wikariuszem ustaszy (1942-45) oraz członkiem parlamentu zbrodniczego państwa (1943-45). To było o wiele gorsze, niż “uhonorowanie” Stepinaca kapeluszem kardynalskim dokonane przez Piusa XII już po wojnie – jako wyraz solidarności Watykanu z podkomendnym mu arcybiskupem.

    Gdy czytałem tekst “homilii beatyfikacyjnej” sanato subito – to przecierałem oczy ze zdumienia. Tak łżeć i przeinaczać historię i fakty potrafi tylko żydłactwo. I robi to nadal, na naszych oczach.
    Załączam link do owego kazania.

    Santo subito nie dość że taśmowo kanonizował i beatyfikował kogo popadnie, to na domiar złego “wyniósł na ołtarze” osobę moralnie współodpowiedzialną za okropne rzezie. A co jest najbardziej etycznie/moralnie obrzydliwe, Wojtyła przerobił Stepinaca na “męczennika” wstrętnego reżimu komunistycznego Tito i wykreował go na katolicki” wzór miłości bliźniego i symbol katolickiej teolerancji:

    “Dzięki swojemu doświadczeniu ludzkiemu i duchowemu bł. Alojzy Stepinac mógł pozostawić swoim rodakom swoistą busolę, która pozwala im odnajdywać właściwy kierunek. Jej punkty kardynalne to wiara w Boga, szacunek dla człowieka, miłość do wszystkich prowadząca do przebaczenia, jedność z Kościołem kierowanym przez Następcę Piotra.”

    W oczywisty sposów santa subito Wojtyła kłamie mówiąc:

    “W osobie nowego błogosławionego można niejako dostrzec syntezę całej tragedii, jaka dotknęła naród chorwacki i Europę w ciągu tego stulecia, naznaczonego przez trzy wielkie plagi — faszyzm, nazizm i komunizm.”

    Naród chorwacki z wielką ochotą kolaborował z faszyzmem:

    “Bóg, który kieruje losem narodów i rządzi sercami królów obdarował nas Ante Paveliciem i wezwał przywódcę naszych przyjaciół i sojuszników, Adolfa Hitlera by użył swoich zwycięskich wojsk, rozproszył naszych ciemiężycieli i umożliwił nam utworzenie Niezależnego Państwa Chorwackiego. Chwała niech będzie Bogu! Okażmy wdzięczność Adolfowi Hitlerowi i bezgraniczną wierność naszemu wodzowi – Ante Pavelicovi”.
    Katolicka gazeta ”Nova Hrvatska”, 14 kwietnia 1941 r.

    Pociągnięcie po wojnie do odpowiedzialności karnej zbrodniarzy wojennych było jak najbardziej uzasadnione. Tito nawet zamierzał zaniechać ukarania Stepinaca, pod warukiem, że Watykan odwoła go z kościelnych funkcji. Watykan odmówił i Stepinac wylądował w więzieniu. Na co Watykan pokazowo ekskomunikował wszystkie osoby związane ze słusznym ukaraniem więzieniem Stepinaca.

    Ale w oczach santo subito, herszta Watykanu, taśmowego kanonizatora, zasłużona kara jaka spotkała Stepinaca była “cierpieniem” – naturalnie męczeńskim i niezasłużonym – co jest ewidentnym przykładem przerabiania współodpowiedzialnego moralnie za zbrodnie na męczennika – gdy po wojnie pociągnięto go do odpowiedzialności.

    Jeszcze bardziej obrzydliwe jest przerabianie przez santo subito podkomendnych Stepinaca, księży i zakonników – zbrodniarzy wojennych (dowódców odziałów ustaszy i komendantów obozów śmierci) na męczenników, którzy “dla zachowania jedności Kościoła i obrony jego wolności gotowi byli razem z nim zapłacić wysoką cenę więzienia, prześladowań, a nawet krwi.” Zbrodniarzy karano za ich zbrodnie – a santo subito robi z nich męczenników za wiarę i bohaterów.

    Nie można się więc dziwić, że w Polsce “pokolenie JP nr 2″ głosi “świętą nienawiść” – tekst pt: “Leutfryd – święty gniewu sprawiedliwego i świętego”.

    Katolicki kościół robi wszystko co możliwe, aby wymazać z historii tamto katolickie ludobójstwo:

    “Cały ten ustaszowsko-katolicki „incydent” jest dziś skrupulatnie wymazywany z pamięci. Wielka katolicka „Historia Kościoła”, składająca się z pięciu tomów i kilku tysięcy stron, pisząc o niezwykle szczegółowych sprawach, w tym o sytuacji Kościoła w Ekwadorze, Kolumbii, Peru, Wenezueli, tudzież Boliwii, nie poświęca Chorwacji ani słówka, jakby Kościół chorwacki nie istniał w XX w. Półgębkiem tylko wspomniano na str. 418 T.5. i to przy okazji omawiania niełatwej sytuacji Kościoła w powojennych czasach: “…w Jugosławii, gdzie były powody, by zarzucać Kościołowi, że jest częściowo związany z pogrobowcami dawnych reżimów lub że skompromitował się w czasie wojny, popierając siły antydemokratyczne”

    Racja — Kościół się skompromitował, lepiej więc o tym całkowicie zmilczeć…”

    .

    Polski kk ma naturalnie prawo przypominać o ludobójstwie na Wołyniu. Ważne jest, aby czynił to uczciwie i obiektywnie, przypominając i o Ukraińcach, którzy pomagali Polakom i sami ginęli z rąk ich pobratymców. A także uwzględniając niechlubne dla Polski zaszłości historyczne. Ale przede wszystkim, jeśli przypomina o tym jednym ludobójstwie, to powinien mieć odwagę przypominania i o tym drugim ludobójstwie, kilkakrotnie większym, dokonanym przy aktywnym udziale chorwackiego kleru i zakonników. Powinien też wytłumaczyć się z tego, czy kardynał Alojzije Stepinac jest rzeczywiście właściwym obiektem kultu jako “błogosławiony” żydłackiego kościoła watykańskiego.



    http://www.monitorpolskislowian.iq24.pl/podglad_posta.asp?id_komentarza=1470314





    ,
  • @ikulalibal 13:26:03 Widocznie niepodległość można tracić i odzyskiwać wielokrotnie i w różnych zakresach
    Huiszpanie zamienili niepodległość monarchii z 600 tonami złota w skarbcu na republikańską a następnie po udanym przegraniu wojny przez kultowego gen Waltera (mimo dysponowania 600 czołgami T 26 z armatami i kmami przeciw czołgom Hitlera i Mussoliniego uzbrojonymi tylko w karabiny maszynowe) odzyskali niepodległość katofaszystowską gen Franco.
    Gdyby Anders nie musiał pełnić strategicznej dla Berii i Stalina roli Mojżesza dla kandydatów na palestyńskich nowohebrajczyków lecz znalazł się na froncie wschodnim tak jak Berling to prawdopodobne nie wykazywał by niebezpiecznych inicjatyw jak desant Czerniakowa lub sugerowane jako rozkaz forsowanie Wisły między Puławami a Dęblinem (mimo rozkazu rozbudowy obrony na prawym brzegu) i może figurował by przy kapitulacji Reichu.
    Prawie półroczny postój frontu w Warszawie nie był spowodowany troskami o cieśniny, przyczółki , zalewy itp. a nawet oczekiwanie na ogromne ilości uzbrojenia produkowane przez rozwinięty zgodnie z przykazaniami Marksa przemysł ZSRR oraz oczekiwanie na "wykrwawianie" i i "wzrost nastrojów rewolucyjnycch" (według autora Historii WKPB) na zachodzie nie miało istotnego znaczenia.
  • @Krystyna Trzcińska 07:07:25 W Polsce "kler dołowy" był raczej antyfaszystowski
    Priorytet I Przykazania był powszechniej zrozumiały może ze wzlędu na obecność zaborców i talmudyczno-potalmudycznej mniejszości żydowskiej głownie typu aszkenazyjskiego oraz chrześcijańskich mniejszości często z jawnie anrtypolską "nadbudową" teologiczną . Np synowie popów prawosławnych i "grekokatolickich" organizujący i dowodzący rzezią galicyjsko wołyńską uzasadniali ludobójstwo na Polakach ich grzechem przeciwko Duchowi Świętemu tj. zaklamywani9em prawd o Ukrainie zaś księża katoliccy z litewskojęzycznego seminarium z prawami pierwszeństwa do stanowisk proboszców na Litwie właściwej nie tylko odmawiali kazań, ślubow, spowiedzi po polsku i organizowali bijatyki z parafianami usiłującymi modlić się i śpiewać po polsku lecz dawali odpusty za zabicie Polaka w czasie walk lub spowiadali wywożonych do Ponar na masowe egzekucje celem donoszenia do policji litewskiej tj praktycznie do Gestapo.
    Polski kler czynił to razej wyjątkowo w roli tajnych współpracowników SB lub ze strachu przed Gestapo i SS w wyjątkowych okolicznościach.
    Dopiiero teraz znacznie powszechniej kler polski popiera faszyzację "dobrą zmianą" PiS i budowę systemoego jakoby lepiej niż platfusowo posolidarnościowego priotytetu pasożytniczej motywacji (także w sądownictwie) z nadbudową judeokatolickiego kościoła parafialnego w obronie jego przywilejów uzyskanych dzięki porozumieniu PRL z Kościołem w kwietniu 1950r (bermanowcy w celu wykorzystania Episkopatu do opanowywania Watyknu za prawo opiniowania kandydatów na biskupów zgodzili sie na istnienie KUL, seminariów, zakonów, pielgrzymek, prasy i szkoł katoliskich) i dzięki transformacji dyktatury proletariatu w poprawnościowo demokratyczną dyktaturę fałsywych autorytetów
  • @telewidzacy 11:38:33
    Długi cytat ale konieczny:

    // Huiszpanie zamienili niepodległość monarchii z 600 tonami złota w skarbcu na republikańską a następnie po udanym przegraniu wojny przez kultowego gen Waltera (mimo dysponowania 600 czołgami T 26 z armatami i kmami przeciw czołgom Hitlera i Mussoliniego uzbrojonymi tylko w karabiny maszynowe) odzyskali niepodległość katofaszystowską gen Franco.//

    Doprawdy ? jesteś pewien tego kto tam własciwie przegrał kto wygrał i co wygrał. A co to za zdobycz hiszpańskie terytorium zwłaszcza od czasów ( 1713 r) kiedy zainstalowali się tam Anglicy? "walizka bez rączki" - niby szkoda wyrzucić ale nieść też niepodobna.
    Jedyną cennością było te 600 ton złota (bo przecież nie szlaki handlowe całkowicie kontrolowane przez anglików czy też znaczące zasoby naturalne których tam nie ma)
    Ale złoto owszem, to było coś.Zwłaszcza dla tego kto mógł operację przeprowadzić absolutnie zgodnie z prawem.Bo chyba wiesz o tym że rząd republiki choćbyś go nie wiem jak nie lubił, był jednak legalny i posiadał pełnomocnictwa to takich czy innych działań. https://en.wikipedia.org/wiki/Moscow_gold
  • @ikulalibal 13:13:15 Złoto to nie "było coś" najważniejszego dla przegrania wojny przez legendarnego gen Waltera
    Niezawisłość republikanów też była mniej istotna niż brak drugiego poza Moskwą stalinowską ośrodka Kominternu, o który walczyła nie tylko armia republikańska i brygada międzynarodowo żydowska ignorująca strategię autoróe Protokołow Mędrców Syjonu. Większość weteranów dyskwalifikowana została w stalinowskich czystkach jeszcze przed II wojną. Chociaż miedzy pasożytami nie powinno być walki o byt jak miedzy wyższymi organizmami psychicznymi to takie były nawet w grupie niemieckich homoseksualistów z aszkenazyjskimi korzeniami trzymającej władzę w Reichu Hitlera i są nawet miedzy slupami prezessimusa a sam Stalin skazując swych najgorliwszych ludobójców wygłaszał piękne potępienia ludobójstwa (nie wspominając sporów między piłsudczykami).
    Złota ZSRR miał dosyć podobnie jak możliwości jego zamiany na informacje i technologie oraz "środki produkcji" lub bezpośrednio na uzbrojenie. Zapewniali to sjonistycni lewacy, którzy potrafili sprzedawać carską biżuterię dworowi angielskiemu, budować Kołymę i Workutę i rzwijać naukę i technikę w ZSRR a także kulturę np po rewolucji bolszewickiej wszyscy kompozytorzy byli pochodzenia "jewrejskiego" bardziej niż w piłsudczykowskiej Polsce.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY