Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
61 postów 2226 komentarzy

Wystawa KOD w Lublinie „28 latwolności”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zanosi się, że KOD coraz bardziej będzie ograniczany do skupiania niezależnych emerytów i przywódców kreowanych jako slupy prezessimusowskie może także z legend starej Solidarności doświadczonych przez SB lub ich potomków jako dobrze sytuowanych .

Wystawa KOD w Lublinie „28 lat wolności”  w rocznicę wyborów bez wzmianki o nocy lewów czerwcowych i uwarunkowań wspaniałości legend Solidarności.
Wystawę otwarto nomen omen na pl. lepszego Kaczyńskiego, który ubiegł Tuska w lizbońskim współojcostwie i warszawskiej nie a nawet ratyfikacji traktatu UE , i którego zwłoki razem z damą dla kopulacji In vitro łaskawą wykorzystano we froncie jedności narodowej do profanacji Wawelu mimo słabych protestów Wajdy. Z tego miejsca na pochód KOD w obronie Wałęsy wyruszył niegdyś animator kultury syn Pietrasiewicza (potentata lubelskiej judeokultury)  Szymon Pietrasiewicz z ogromnym transparentem przedstawiającym męskie  genitalia w stanie wzwodu roztrzaskujące Krzyż AK Polski Walczącej, który później wszyscy prokuratorzy, politycy PiS i Po i miejscowi seks i judeokulturyści uznali za krzyż celtycki tylko  łudząco podobny do Krzyża AK (podobnie jak w bajce Andersena).
http://telewidz.neon24.pl/post/129516,popisy-w-obronie-demokracji-przed-inwersjami-pis
Legendy świdnickiej i lubelskiej Solidarności  w przemówieniach do około stu uczestników otwarcia wystawy (uznanej za udaną dzięki współpracy z Teatrem NN Pietrasiewicza- i za wspaniały pomysł zastąpienia pochodu  w warunkach kontynuacji nikczemnego bełkotu  jako odpowiedzi na zapytania Kijowskiego o faktury) wspominały chwalebne momenty swego świetlistego szlaku do wolności. Przemilczały naturalnie, że został on w3skazany Michnikowi, Mazowieckiemu, Gieremkowi ,Wałęsie itd.  przez Izaaka Fleischfasrba vel Jozefa Światło odprowadzonego do Radia Wolna Europa przy CIA przez Różańskiego, Romkowskiego i Fejgina po śmierci Stalina celem inicjowania demontażu PRL i ZSRR po spełnieniu ich historycznych roli według nomenklatury marksistowskiej komunistycznego „walca historii”.
Nie było wrzasku narodowców (raz sierpem raz młotem)  więc nie były potrzebne deklaracje gotowości do prób rzeczowej i kulturalnej dyskusji z nimi pomimo dysproporcji w wykształceniu i rożnych dysproporcji kulturowych ale był wytatuowany fotograf robiący wszystkim zdjęcia. Na moje zapytanie dla czego go ciekawię odpowiedział, że ma napstrykać dużo zdjęć.
 
 Może zniechęcać do uczestnictwa w imprezach KOD bardziej niż narodowcy zajęci przez Macierewicza ćwiczeniami z kałasznikowami a może paralizatorami na wypadek konieczności powtórzenia nocy lewów czerwcowych, o której też nikt nie wspomniał mimo przewodniczenia lubelskiemu KOD przez byłego posła  KPN. Na dodatek pisowską  realną politykę leninowską „kadr i kompromisów” już w poprzednim roku na zebraniu Katolickiego Związku Emerytów wyartykułował lubelski wojewoda (prof. KUL) jako obciążoną obowiązującą ustawą o zwolnieniach zbiorowych i związanych z nimi odprawach. Stwierdził,  że w celu oszczędzenia na odprawach zwalnianych urzędników musi je rozkładać w czasie i w wielu wypadkach mianować ich zastępców by mogli się wciągnąć do pracy na tych etatach.  Zanosi się, że KOD coraz bardziej będzie ograniczany do skupiania niezależnych emerytów i przywódców kreowanych jako slupy prezessimusowskie może także z legend starej Solidarności doświadczonych przez SB lub ich potomków jako dobrze sytuowanych z samochodami, mieszkaniami i dobrymi etatami. Masy wyborcze prekaria tu (następcy proletariatu w poczuciu kariatywnego zagrożenia bytu i nadziejami na przypadkowe pasożytowanie) mimo wszystko mogą być bardziej wymagające i preferować liderów z kręgów rydzykowych lub bezpośrednio platformianych. 
Na otwarcie wystawy przybyła posłanka PO Mucha ( niegdyś „kobieta Palikota” obok prof. Kolarskiej  Bobińskiej)i oświadczyła, że wstępuje  do KOD.  PO w ubiegłym roku zorganizowała sieć Klubów Obywatelskich (o wspólnych z KOD zakresach działań)z wybitnymi autorytetami prawniczymi i kościelnymi antyrydzykowymi. Może coś nareszcie się zacznie mimo bełkotu Kijowskiego nie odciskającego naporu bełkotu sejmowych , senackich i prezydenckich slupów prezessimusa korzystającego z szybko rozbudowywanej nie tylko faszystowsko dyktatorskiej infrastruktury prawniczej godnej marksistowskiego walca historii ale demodyktatury dobrej zmiany po okresie walk z opozycją (jakby po przejściowym okresie dyktatury marksistowskiego proletariatu)
http://telewidz.neon24.pl/post/88596,marksistowskie-wykorzystywanie-prawa-i-sprawiedliwosci-jako-narzedzia-pasozytniczej-dyktatury
 
W Lublinie w 1944r r bermanowsko stalinowsko marksistowska dyktatura rozpoczęła względnie masowe zbrodnie sądowe  dokonywane przez sądy wojskowe, którym nie były wówczas potrzebne zbyt wyszukane podstawy prawne. Ale pułkownicy Muszkat i Zampolski opracowali Wojskowy Kodeks Postępowania Karnego odbierający aresztowanym wszelkie prawa obywatelskie i ludzkie i uprawniający śledczych wojskowych nawet do wymuszania torturami zeznań korzystnych dla socjalizmu, który pozytywnie zaopiniował przedwojenny autorytet polskiego prawa prof. Mogielnicki.   
Muszkat i Zampolski w Izraelu uważani byli za „dysydentów” sceptycznych dla socjalizmu i komunizmu stalinowskiego i PRLowskiego i gdyby byli bardziej znani Janowi Karskiemu prawdopodobnie zaliczył by ich do „wspaniałych ludzi w aparacie PRL takich jak Cyrankiewicz, Berman, Minc…”  Cytat zapamiętany z promocji książki Karskiego w Lublinie na Zamku Lubelskim w 2000r  z jego przemowy wysłuchanej także przez żyjącego wówczas abp Życińskiego, którego najbliższym towarzyszem dialektycznym był o. dominikanin Dostatni aktywny w „Klubach Obywatelskich działających  w zakresie działań KOD. Ojca Dostatniego nie było na otwarciu wystawy ale było na niej zdjęcie innego towarzysza Wielkiego Kanclerza KUL abp Życińskiego prof. Kłoczowskiego TW PS „Historyk”, któremu poświęcone zostało  blisko 1000 stronicowe opracowanie „Między oporem a lojalnością”. Autor pierwszej książki o zbrodniach sądowych Na Zamku w Lublinie (zawierającej także analizę podstaw prawnych tych zbrodni) sędzia Marek Kielasiński we wstępie  do tej książki raczej z zażenowaniem wspomina go jako Prezesa Instytutu Historii AK  KUL.
System sądów cywilnych PRL był „systemowo”  odrębny od wojskowych i mniej „marksistowski”, chociaż np. personalnie łączyła te sądy osoba Leo Hochberga, który po wydaniu kilkudziesięciu wyroków śmierci (jako sędzia wojskowy) był autorem komentarza do kodeksu karnego obowiązującego przez wiele lar w PRL i wykładowcą prawa na Uniwersytecie Wrocławskim.
Jednak koledzy wykładowcy prawa stwierdzili brak uprawnień sędziowskich Hochberga i spowodowali jego usunięcie z uczelni.
Kaczyńscy po wielu latach zajmowania najwyższych stanowisk prawniczo rządowych zaczęli budowę systemu prawniczego jakby w interesie raczej eliminowanej społeczności katolickiej zdominowanej przez hierarchów z bermanowskich selekcji i kreacji formalnie rozpoczętych w 1950r na podstawie porozumienia między PRL a Kościołem przyznającego Urzędowi do spraw wyznań prawo opiniowania kandydatów na biskupów za zgodę PRL na istnienie KUL, seminariów, szkolnictwa i prasy katolickiej, zakonów, pielgrzymek. Oczywistym celem tego porozumienia było właściwie korzystne dla Episkopatu Polski dążenie   bermanowców do opanowania Watykanu „polityką kadr” podobnie do opanowania konspiracji Sawinkowa w ZSRR, polskiej konspiracji zbrojnej i innej po 1944r a także Polskich Sil Zbrojnych i Rządu na zachodzie przez gen. Andersa.
Marksizm wyłuszczony przez Marska w pismach obszerniejszych od wszystkich Talmudow właściwie nie był znany realnym marksistom lub stalinowcom itp. Po demontażu PRL i ZSRR jego znajomość jest jeszcze mniejsza i bardziej niepoprawna nawet dla kolegi bliźniaków Rzeplińskiego..
Może  w pewnym stopniu dla tego prezessimusowi i Ziobrze z resztą specjalistów  tak łatwo przedstawiać swe wynalazki prawnicze jako metodę obrony Kościola, Europy, Polski itd. I zapędzać swych przeciwników pod sztandary seks lewic lub pokorwinowskich kukizowcow.
W Lublinie PO i PiSowa judeosexkultura i platformiana niegdyś pali koteria doprowadziła do likwidacji wszystkich mogił i szczątków więźniów Zamku Lubelskiego i ofiar sądów wojskowych także przy pomocy autorytetów PiS i Kurii Metropolitarnej przez wiele lat zapewniała realny monopol na skuteczne publikowanie informacji z akt sądów wojskowych przez oszustkę (co zapewniało jej także kultowe poparcie działaczy kombatanckich doświadczonych przez SB) podającą się za   „żołnierza AK”. Jednolity front kultury politycznej doprowadził  niegdyś nawet do wyznaczenia kuratora dla lubelskiego PiS przez Kaczyńskiego, który nie mógł zrozumieć ponadpartyjnych „układów”, które były oczywiste jak bajki Andersena. `
http://telewidz.neon24.pl/post/71457,szczatki-i-mogily-bohaterow-niszczone-w-lublinie-przez-popisowo-pobermanowskie-biurokracje-historyczne
 
Może działacze KOD w Lublinie mimo łatwości rozumienia legendy Solidarności według autorytetów Gazety Wyborczej   na przykład wystąpią o ponowne rozpatrzenie podobieństwa Krzyża AK do krzyża celtyckiego na transparencie niesionym na pochodzie KOD przez Szymona Pietrasiwewicza lub np. o ochronę ostatniej ocalałej na cmentarzu RZYMSKOKATOLICKIM W Lublinie mogiły trzech więźniów Zamku Lubelskiego z 1945r (inne sprzedano na nowe pogrzeby jako  nieopłacone groby ziemne lub zlikwidowano lub zamieniono na symboliczną  mogiłę żołnierzy wyklętych na wniosek oszustki ułatwiający obdarowywanie się medalami i odznaczeniami przez pasożytniczych specjalistów od polityki ochrony pamięci walk i męczeństwa wojewody  lubelskiego i licznych prezesów kilkudziesięciu związków o charakterze kombatanckim.
KOD w Lublinie może też łatwo zyskać uznanie licznych elektoratów kukizowców i narodowców a nawet PiS występując przeciw profanacji Wawelu zwłokami Lecha Kaczyńskiego i przemilczając jego damę dla kopulacji In vitro łaskawą nie stracić uznania elektoratów tęczowych.
W Lublinie także wbrew demokracji wstrzymuje się realizację pomnika ofiar rzezi wołyńskiej a w Sejmie ustawę zabraniającą kultu banderowskiego ludobójstwa (także  niedemokratycznie lecz bez sprzeczności z UE jak  w wypadku kary śmierci).
Pamiętanie o zbrodniach sądowych Na Zamku jest istotne dla obrony prawnych osiągnięć Solidarności.
Ograniczanie obrony demokracji do obrony Konstytucji z jej wadami progi  wyborcze, brak możliwości odwoływania wybranych przez jawnie glosujących ich wyborców w trakcie kadencji i zaliczanie głosów małych partii jej przeciwnikom)daje Kaczyńskiemu możliwości wykorzystywania Kukiza 15 jako partii użytecznych głupków.
 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728    

ULUBIENI AUTORZY