Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
61 postów 2242 komentarze

Historia Żołnierzy Wyklętych"przystosowana do upamiętnień

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wydarzenia historii upamięrtnione w archiwach SB i sądow a obecnie IPN dpostępnych historykom, dziennikarzom uzależnionym od wydawców i promotorow lub odpowiednio zainteresowanym byly także upamiętniane niekiedy falszywie, tendencyjnie lub błędnie

.

                Inwersje interpretacyjne dokumentów wydarzeń i prawd historycznych dotyczące politycznie kontrowersyjnych spraw np "Bolka" Wałęsy a w okresie jeszcze nieustabilizowanej pasożytniczo dyktatury fałszywych autorytetów a także dotyczące spraw mniej politycznie kontrowersyjnych np abp. Życińskiego TW "Filozof" i jemu podobnych (np Piłsudski, Anders, Karski, Kukliński itp.) podawane byly i są opinii publicznej w dialektycznie inwersyjnych wersjach przez rywalizujące o wladzę lub wplywy dostatecznie wpływowe 'opcje " polityczne, historyczne lub kulturowe a właściwie ich decydentów niestety najczęściej proporcjonalnie do stopnia priorytetowości pasożytniczej motywacji , często w różnych zakresach wspólnie zainteresowanych w wykorzystaniu fałszywości upamiętnień lub interpretacji historii.

             W Lublinie pasożytnicze priorytety elit zainteresowanych i kompetentnych w interpretowaniu i upamiętnianiu historii doprowadzily do konsekwentnego niszczenia szczątków i mogil więźniow Zamku Lubelskiego i falszywego, symbolicznego lub błędnego ich upoamiętniania czasem usprawiedliwianego przez propagatorów "ochrony pamieci i męczeństwa" priorytetowością formy nad treścią a szczególnie pomników, publikacji (i ich autorów) nad realnym bytem i normalnymi badaniami szczątków lub mogił. Realność szczątkow jest jednak barddzo istotna w cywilizacji także  prawnej europejskiej i chrześcijańskiej

Ostatnie obchody "Dnia Żolnierzy Wyklętych w Lublinie pod patronatem bardziej polityką historyczną zainteresowanej biurokracji oraz starającej się bezkrytycznie wykorzystać istniejące upamiętnienia "Fundacji Kazimierza Wiielkiego" i formalnego Związku Żołnierzy NSZ prowadzić mogą do propagowania niemal absurdalnych konkluzji.

      Np w "Przewodniku do szlaku pamieci Żolnierzy Wyklętych w Lublinie" (Fundacji KW) obok wielu informacji prawdziwych podano informacje o falszywych upamiętnieniach jakby w formie dokumentow historii a na str 26 tego przewodnika na niemal głownego wroga "Żolnierzy Wyklętych" wykreowano organizatora i pierwszego rektora UMCS Rabego (ideowo jak abp Życinski darwinowskiego zoologa znanego Bierutowi przed wojną ze środowiska fasnatycznego masona i komunisty Jana Hempla straconego w stalinowskiej czystce w ZSR), ktory "był funkcjonariuszem komunistycznym wysokiego szczebla w okresie najbardziej krwawego terroru sowieckiego na ziemiach polskich..." "organizował uniwersytet w Lublinie UMCS, ktory z zalożenia mial być ideową przeciwwagą do ksztalcenia w duchu poolskim i katolickim na KUL-u."

Wydaję się jednak, że większym przeciwnikiem "Żołnierzy wyklętych" był np Tadeusz Sygietyński, ktory skomponopwał "Balladę o generale Walterze" często śpiewaną przez ich zabójców i np pieśń masową "...równaj krok podnieś wzrok zewrzyj dłonie, nie rządzi już obszarnik pan, gdzie mrok tam światlo nam zaplonie, wykonaj plan, wykonaj plan..."'. Na UMCS studiowało i nawet pracowalo wielu byłych akowców i nie byli tak konsekwentnie "pozyskiwani" dla SB jak studenci i pracownicy KUL, z ktorych wielu nawet po "transformacji" starało się być w "przestrzeni wolności" a "między oporem a lojalnością" już niemal "nadubowcami" podobnbie jak TW "Bolek" jak np. Wielki Kanclerz Kul abp Życiński TW "Filozof", prof Kłoczowski TW "Historyk" i wielu innych. "Waga" KUL wynikała z Porozumienia między PEL a Kościolem" z kwietnia 1950r. , którezapewniało jego dalsze istnienie oraz zgodę PRL na istnienie seminarium, szkolnictwa i prasy katolickiej, zakonów i pielgrzymek jedynie za prawo Urzedu ds Wyznań do opiniowania kandydatów na biskupow. Czyli wychowanie katolickie na KUL bylo potrzebne beramanowcom (w tym Julii Brystyngier słynnej także z politycznego patronatu nad likwidacją zbrojnej konspiracji) do realizacji planów zdominowania Watykanu i Episkopatu tak jak Akcja Cezary obejmująca dominowanie WiN miała slużyć wymianie delegata pierwszewgo WiN przy CIA.

Abp życiński tak bardzo umiłował księży pozyskanych przez SB i prof Kłoczowskiego TW "Historyka", że powołal pod przewodnictwem profesora UMCS Wrony komisję do zbadania ich teczek, które szczęśliwie "zginęły z półki" w IPN (poza jedną ks Wekslera Waszkinela, ktora przypadkowo w tym czasie znajdowała się w archiwum oraz wbrew zapewnieniom także abp Wielgusa, który myślał, że po transformacji nie ma już znaczenia "przestrzeń wolności" "między oporem a lojalnością"- wg tytułu ostatniej książki IPN).

Oczywiście zamieszczono w "Przewodniku.. F. KW" niemal jak dowody jistorii fotografie tablic w bramie Zamku umieczonych dopiero w 1994r i poświęconych przez Wielkiego Kanclerza KUL abp Pylaka TW "Teolog" bez wyjaśnienia, że jedna z nich podaje informację "Tu rozstrzelano..." z nazwiskami pięciu wyższych oficerow AK Inspektoratu w Lublinie, chociaż już wtedy wiadomo bylo, że trzech z nich nie zostało rozstrzelanych na Zamku.

Żeby Polacy lepiej rozumieli swą historię przy opisie ucieczki z Zamku 17.01.1945r (str. 15) warto dodać, że z pięciu oficerów AK skazywanych lub skazanych na śmierć wyprowadzonych w ramach tej ucieczki przez wartowników dezerterujących pod dowództwem dowódcy warty jeden odmówil wyjścia z celi, drugi doszedł do Lubartowa i powiedział wartownikom, że chce się zglosić na posterunek MO gdyż myślał, że to nie ucieczka, skazany już na śnmierrć komendant Lublina "Kmicic" po torturach nie mogl sam chodzić i zostaał wywieziony karetką szpitalną aż na Pomorze gdzie po pewnym czasie przyszedł funkcjonariusz i o nic nie pytając strzelil mu w glowę. Do Londynu uciekł cichociemny o nazwisku Kwarciński i chyba o to chodzilo gdyż dowódca warty J.Mazurkiewicz zmarl śmiercią naturalną po wielu latach (pracował jako portier w akademikach UMCS i znalem go osobiście).

http://telewidz.neon24.pl/post/88266,rocznica-ucieczki-z-wiezienia-sledczego-na-zamku-w-lublinie-18-lutego-1945r-do-wojny-domowej

Również oczywiście umieszczono w "Przewodniku..." informację o symbolicznej mogile zbudowanej na resztkach "przebudowanej" w 2010-2015r na symvboliczną realnej "mogile ogolnej" głównie więźniów Zamku (i zwłok bez opieki posmiertnej i opłat w tym z transportow na Ziemie Odzyskane") formalnie z lat 1944-46 jako "Pomnik- mogiła zamordowanych na Zsasmku Lubelskim"..."z nazwiskami wszystkich żołnierzy AK , ZwiN, Bch i NZW, których udało się do tej pory zidentyfikować oraz ustalić, że zostali zamordowani na Zamku" Nie podano istotnej informacji, że "identyfikacja" polegala takze na wygrzebaniu szkieletów w 2010r z likwidowanej części terenu "mogiły ogolnej" i po wrzuceniu ko,ści do dużych foliowych worków zabetonowaniu w części przeznaczonej na "Pomnik"- mogiłę symboliczną zgodnie z wnioskiem oszustki.

O katakumbach na wojskowej kwaterze przed kaplicą , do ktorych w latach 70tych ekshumowano kości około 1500 więźniów z okresu okupacjioraz bezimiennie z okresu "komunistycznego"wogóle w "Przewodniku...." nie ma wzmianki ani fotografii. Na tyc h katakumbach umieszczono informację "...ofiary hitlerowskiego faszyzmu więźniowie Zamku w Lublinie" i ponad 1500 nazwisk więźniów zamordowanych w okresie okupacji bez jakiegokolwiek krzyża lub skrótu ś. p. mimo, że byli katolikami.

Do tych katakumb ekshumowano najporawdopodobnbiej także cichociemnych Czeslawa Rossińskiego i Mieczysława Szczepańskiego i straconych z nimi bych zołnierzy AK z "Grupy "Jemioły"straconych 12.04.1945r. na Zamku za zabicie powstańca Sobiboru a może nawet6 dwu. Figurują na jednej z dwu tablic w bramie Zamku umieszczonej dopiero w 1994r gdy brat jednego ze straconych okazał sie biznesmenem zdolnym do przelamania oporu owczesnych lubelskich elit transformacyjnych hołdującvych "grubej kresce"

Przeciw tablicy protestowaly organizacje żydowskie, mimo, żew brat fundatora tablicy plut pchor Tadfeusz Jamroz bez porozumienia z "Jemiołą" por Rissińskim wprowadzil do jego "grupy" żonę organizatora UB Goldberga Rożańskiego, ktora najporawdopodobnbiej sprowokowała "grupę" do zabójstwa Hersza Blanka jako wybitnego oficera UB, ktory do UB się jednak nie nadawał, gdyż jako talmudycznie ortodoksyjny Żyd zapuszczał pejsy.

http://telewidz.neon24.pl/post/100332,izbicki-lacznik-z-popiolow-sobiboru-do-wyzszego-systemu-pasozytniczego

http://telewidz.neon24.pl/post/100332,izbicki-lacznik-z-popiolow-sobiboru-do-wyzszego-systemu-pasozytniczego

Zarówno biurokraci "ochrony Pamięci..." lub IPN jak Fundacji Kazimierza Wielkiego" raczej wolą unikać przyjmowania do swej wiadomości prawd historii niezgodnych z wykorzystywanymi upamiętnieniami a nawet o istnieniu na cmentarzu "przy Unickiej" mogiły rzeczywistej pięciu żołnierzy WiN z organizacji Zapory w odległości około 30 m od "pomnika-mogiły" przy którym można chwalebnie kultywować swe sukcesy w uprawianiu kultu 'Żołnierzy Wyklętych" w dniu zaproponowanym i ustalonym przez prezydentów Kaczyskiego i Komorowskiego.

http://www.dobroni.pl/rekonstrukcje,ocalala-mogila-niezlomnego-patrolu,18272

 

Zbyt prawdziwa historia "Żołnierzy Wyklętych" i ich "kultu" może przeraża jego użytkowników nadal w "przestrzeni wolności" "między oporem a lojalnością" w jakiej na KUL i UMCS wyrośli obecni promotorzy doktoratów i habilitacji historyków oraz notable różnych pod innymi względami biurokracji.

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY